Parlament Europejski opowiedział się w środę przeciwko wyłączeniu energii jądrowej i gazu z procesu transformacji energetycznej w UE. Oznacza to, że te źródła energii będą uznawane za "zielone" i na inwestycje w nie będzie można pozyskać środki unijne.

W ocenie analityków Polskiego Instytutu Ekonomicznego Magdaleny Maj i Macieja Miniszewskiego "decyzja PE jest kluczowa dla budowania suwerenności energetycznej Polski". Ich zdaniem "unijna taksonomia pomoże Polsce zbudować energetykę jądrową".

Reklama

Jak wyjaśniła Magdalena Maj, taksonomia unijna jest dokumentem "pełniącym rolę przewodnika identyfikującego zrównoważone inwestycje" definiując, które z nich działają na rzecz tzw. zielonej transformacji. Zaznaczyła, że formalnie rozporządzenie nie zabrania finansowania innych projektów, ale zobowiązuje europejskie firmy do zgłaszania poziomu przedsięwzięć zgodnych z taksonomią. "Każda działalność wykluczona z wykazu naraża się na odrzucenie finansowania ze środków zgodnych z zasadami zrównoważonego rozwoju" – wskazała.

Eksperci PIE przypomnieli, że strategia energetyczna Polski zakłada budowanie nowych mocy w energetyce jądrowej i gazowej. Decyzja Parlamentu Europejskiego pomoże zrealizować plan odchodzenia od węgla na rzecz innych źródeł energii i utorować drogę do ich finansowania w najbliższych latach - stwierdzili.

Decyzja korzystna dla Niemiec i Francji

Maciej Miniszewski zwrócił uwagę, że w obecnie procedowanej propozycji taksonomii uwzględniono atom i gaz jako paliwa przejściowe. "Jest to efekt współpracy Niemiec, chcących utrzymać gaz, z Francją, popierającą energetykę jądrową" - zauważył. Zwrócił uwagę, że agresja Rosji na Ukrainę zmusiła państwa do szukania alternatywnych źródeł dostaw gazu.

Analityk podkreślił, że energetyka jądrowa jest rozwiązaniem zwiększającym bezpieczeństwo energetyczne i "zeroemisyjnym źródłem energii, które nie generuje kosztów opłat za CO2 tak jak węgiel".

"Odmowa przystępnego finansowania dla inwestycji jądrowych spowodowałaby wyższe rachunki za energię dla wszystkich Europejczyków” – ocenił Miniszewski.

Na początku lutego Komisja Europejska przyjęła projekt tzw. taksonomii, który uwzględniał rolę gazu i energii nuklearnej w procesie transformacji energetycznej. Oznacza to, że na inwestycje w te źródła będzie można pozyskać środki od UE i na rynkach finansowych. Część europosłów chciała z tego powodu odrzucenia zaproponowanego przez KE aktu delegowanego. Ostatecznie jednak przegrali oni głosowanie.

Za rezolucją dotyczącą wyłączenia energii jądrowej i gazu zagłosowało 278 posłów, 328 głosowało przeciw, a 33 wstrzymało się od głosu. Aby zawetować wniosek Komisji Europejskiej, Parlament potrzebował absolutnej większości 353 głosów. Jeżeli ani Parlament, ani Rada nie odrzucą wniosku do 11 lipca, akt delegowany w sprawie unijnej systematyki dotyczącej zmiany klimatu wejdzie w życie i będzie obowiązywać od 1 stycznia 2023 r.

autorka: Magdalena Jarco (PAP)