Burmistrz Berlina o katastrofie akwarium: Zniszczenia przypominają te jak przejściu tsunami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 grudnia 2022, 12:12
hotel "Radisson Blu" w Berlinie
<p>Gigantyczne akwarium w hotelu "Radisson Blu" w Berlinie</p>/ShutterStock
Burmistrz Berlina Franziska Giffey odwiedziła miejsce katastrofy największego na świecie akwarium z wodą morską. "To są niewiarygodne zniszczenia. Wygląda to jak po tsunami. Gdyby byli tam ludzie, musielibyśmy dziś opłakiwać liczne ofiary”" - powiedziała portalowi tygodnika "Spiegel". "Ludzie nie mieliby szans".

Kiedy pękło gigantyczne akwarium, w hotelu znajdowało się około 400 osób, w tym goście i personel. "Brzmiało to tak, jakby metro przebiegało tuż pod naszą podłogą" - mówi Chris Woolley, cytowany przez "Spiegel".

Rzecznik Agencji Pomocy Technicznej Friedrich Engel powiedział w piątek wieczorem stacji rbb24, że budynek hotelu, w którym znajdował się "AquaDom", został obecnie sklasyfikowany jako bezpieczny. "Sam budynek nie stanowi już zagrożenia, za które odpowiedzialne byłyby służby ratownicze" - powiedział Engel.

Hotel, w którym znajdowało się 16-metrowe akwarium, został zamknięty "do odwołania" - pisze w sobotę portal dziennika "Berliner Zeitung".

Jak podała berlińska straż pożarna, w dolnej części rozbitego zbiornika znaleziono jeszcze kilkadziesiąt żywych ryb.

Jak potwierdził "Berliner Zeitung" pracownik muzeum NRD (Niemiecka Republika Demokratyczna), którego pomieszczenia znajdują się pod AquaDom, w muzeum częściowo zawalił się sufit. "Szkody są ogromne".

Katastrofa akwarium zainspirowała też użytkowników Twittera do tworzenia licznych memów. "Ludzie, co się dzieje na stacji metra Alexanderplatz?" - pyta na przykład jeden z internautów publikując fotomontaż, leżącej w pobliżu miejsca katastrofy stacji metra, w której pływają rekiny.

W piątek w godzinach porannych pękło akwarium AquaDom w Berlinie, czyli największa na świecie cylindryczna konstrukcja z morską wodą. Akwarium mieściło około 1 mln litrów słonej wody i 1,5 tys. ryb z niemal 100 gatunków. Pobliska ulica została zalana, dwie osoby ucierpiały w wyniku skaleczenia odłamkami szkła.

Trwa ustalanie przyczyny pęknięcia akwarium - mogło nią być "zmęczenie materiału", uważają niektórzy specjaliści.

bml/ zm/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj