Unia Europejska uruchomi w Mołdawii misję, która będzie doradzać rządowi tego kraju w walce z rosyjskimi próbami destabilizacji sytuacji politycznej. Decyzja w sprawie powołania EUPMM zapadła w poniedziałek na spotkaniu unijnych szefów dyplomacji. W najbliższym czasie Rosjanie będą mieli dwie okazje do takiego działania. W niedzielę odbędą się wybory baszkana, czyli gubernatora Gagauzji, najbardziej prorosyjskiej części kraju. Z kolei 9 maja środowiska prorosyjskie organizują marsze upamiętniające rocznicę pokonania III Rzeszy. Dodatkowo Bruksela ma nałożyć sankcje na mołdawskich oligarchów winnych „próbom destabilizowania sytuacji”. Ich nazwiska, według wczorajszych słów Nicu Popescu, szefa mołdawskiej dyplomacji, poznamy „wkrótce”.
O stworzenie misji cywilnej poprosiła w styczniu Natalia Gavrilița, była już szefowa rządu tego kandydującego do Unii państwa. Dowódcą EUPMM został Włoch, Stefano Tomat, kierujący komórką planowania i prowadzenia operacji cywilnych w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych. Niebawem zostanie też mianowany szef misji, który będzie doglądał jej prac na miejscu w Kiszyniowie.
CAŁY TEKST W ŚRODOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
