Rozmowy o reformach zwykle są podejmowane na skutek kryzysów, które uwidaczniają albo niedostateczne regulacje, albo problemy z decyzyjnością w gronie 27 obecnie państw. Tym razem jednak warunki geopolityczne są bezprecedensowe z uwagi na trwającą wojnę w Ukrainie, rywalizację chińsko-amerykańską oraz rewizję polityki UE względem Rosji. Jeśli dodamy do tego dość wątpliwe przygotowanie Starego Kontynentu do pandemii koronawirusa, to trudno o bardziej odpowiedni moment do tego, żeby nie tylko zainicjować dyskusję, lecz także przeprowadzić realne zmiany dostosowujące Unię do zupełnie nowych warunków politycznych, ekonomicznych i społecznych.
Treść całego tekstu można przeczytać w czwartkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.
Dziennikarz DGP. Na co dzień pisze o polityce UE, dyplomacji, polskiej polityce zagranicznej i handlu międzynarodowym. Prywatnie fan długodystansowych wędrówek i współczesnej literatury.
