Niemcy i Francja proponują utworzenie UE czterech prędkości. Co to oznacza dla Polski? [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 września 2023, 07:30
Rozmowy o reformach unijnych instytucji i zmianach traktatów to nieodzowny element funkcjonowania Unii Europejskiej. Nie jest specjalnym zaskoczeniem, że jako pierwsze z realnymi propozycjami wyszły dwie najbardziej wpływowe stolice – Berlin i Paryż. Zleciły utworzenie ekspertyzy, która zakłada utworzenie UE już nie dwóch, lecz czterech prędkości.

Rozmowy o reformach zwykle są podejmowane na skutek kryzysów, które uwidaczniają albo niedostateczne regulacje, albo problemy z decyzyjnością w gronie 27 obecnie państw. Tym razem jednak warunki geopolityczne są bezprecedensowe z uwagi na trwającą wojnę w Ukrainie, rywalizację chińsko-amerykańską oraz rewizję polityki UE względem Rosji. Jeśli dodamy do tego dość wątpliwe przygotowanie Starego Kontynentu do pandemii koronawirusa, to trudno o bardziej odpowiedni moment do tego, żeby nie tylko zainicjować dyskusję, lecz także przeprowadzić realne zmiany dostosowujące Unię do zupełnie nowych warunków politycznych, ekonomicznych i społecznych.

 

Treść całego tekstu można przeczytać w czwartkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj