Zmiany traktatów UE - wciąż trwa zamieszanie. Możliwe działanie na granicy prawa?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 grudnia 2023, 10:46
[aktualizacja 7 grudnia 2023, 10:48]
Unia Europejska
Nikt nie planował, że zmiana traktatów unijnych znajdzie się wśród punktów obrad szczytu Rady Europejskiej./Shutterstock
Nikt nie planował, że zmiana traktatów unijnych znajdzie się wśród punktów obrad szczytu Rady Europejskiej 14-15 grudnia; prezydencja hiszpańska w Radzie UE zapowiadała jedynie, że będą o tym dyskutować ministrowie ds. europejskich 12 grudnia - wyjaśnił w rozmowie z PAP wysokiej rangi urzędnik Parlamentu Europejskiego.

Obecnie Madryt chce jednak zastosować kruczek prawny, by w ogóle ominąć debatę i głosowanie w Radzie i przekazać ten temat na marcowy szczyt przywódców UE - dodał przedstawiciel PE.

"Wbrew temu, co sugerują niektóre polskie media, kwestia zmiany traktatów nigdy nie miała trafić na grudniową Radę Europejską. Prezydencja hiszpańska w Radzie UE od dawna oficjalnie zapowiadała jedynie, że raport Parlamentu Europejskiego zalecający zmiany traktatowe trafi pod obrady ministrów ds. europejskich 12 grudnia" - przypomniał rozmówca PAP, mający dostęp do informacji na temat prac Komisji Spraw Konstytucyjnych PE (AFCO) i szczegółów dotyczących negocjacji z Radą UE.

"Dużo ciekawsze jest to, że ostatnio Madryt zmienił zdanie i już nie chce żadnych dyskusji na poziomie ministrów w Brukseli na ten temat, tylko automatycznego przekazania sprawy unijnym przywódcom. Prezydencja chce to przeprowadzić, stosując kontrowersyjną procedurę: sprawozdanie o zmianie traktatów miałoby formalnie trafić na posiedzenie ministrów ds. środowiska 18 grudnia, którzy bez żadnej dyskusji mieliby zdecydować o skierowaniu sprawy na najwyższy szczebel unijny - marcowy szczyt Rady Europejskiej" - powiadomiło źródło PAP.

Przedstawiciel PE ocenił, że jest to działanie na granicy prawa.

"Dlaczego w kluczowej dla Unii sprawie chce się - de facto - pominąć tak istotny etap procesu legislacyjnego, jakim jest dyskusja ministrów ds. europejskich? Ewidentnie jest to naginanie prawa i działanie wprost wbrew jego duchowi. Ma ono na celu zablokowanie dyskusji na poziomie ministrów. Zwolennicy zmian traktatowych boją się takiej dyskusji, ponieważ po głosowaniu w Parlamencie, gdzie raport przeszedł zaledwie kilkunastoma głosami, zdają sobie sprawę z tego, że nie ma w tej kwestii nawet cienia konsensusu" - podsumował rozmówca PAP.

Główne zmiany traktatowe, zapisane w dokumencie przyjętym w listopadzie przez PE, to rezygnacja z zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach i przeniesienie kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE m.in. poprzez utworzenie dwóch nowych kompetencji wyłącznych UE - w zakresie ochrony środowiska oraz bioróżnorodności. W raporcie postulowano również znaczne rozszerzenie kompetencji współdzielonych, które obejmowałyby siedem nowych obszarów: politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, ochronę granic, zdrowie publiczne, obronę cywilną, przemysł i edukację.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj