Dokument, który wyciekł do mediów, zakłada przeprowadzenie dwuletniej "Konferencji na temat przyszłości Europy". O koncepcji takiej mówiła wcześniej nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Plan Paryża i Berlina zakłada, że pierwsza dyskusja na ten temat odbędzie się już w grudniu, na najbliższym szczycie UE w Brukseli. Cała inicjatywa miałaby dotyczyć bardzo wielu obszarów: od roli Europy w świecie, jej bezpieczeństwa i obrony, polityki sąsiedztwa, cyfryzacji oraz modelu gospodarki społecznej aż po praworządność i europejskie wartości.

W konferencję miałyby być zaangażowane wszystkie trzy unijne instytucje - Rada, Parlament i Komisja Europejska - na podstawie wspólnego mandatu. Poza nimi także państwa członkowskie oraz eksperci, przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, akademicy, związkowcy i obywatele.

Reklama

Konferencją miałaby kierować wysoka rangą "osobistość europejska", której doradzałaby grupa sterująca, złożona z przedstawicieli instytucji, państw unijnych i ekspertów. "Konferencja powinna zająć się wszystkimi kwestiami (...) z myślą, by UE była bardziej zjednoczona i suwerenna" - czytamy w dokumencie.

Proces miałby być realizowany w dwóch fazach na podstawie mandatu międzyinstytucjonalnego, który byłby uzgodniony w styczniu przyszłego roku. Pierwsza faza miałaby się zacząć w lutym 2020 r. i trwać do lata tego samego roku. Koncentrowałaby się ona na kwestiach związanych z demokracją w UE. Chodzi w szczególności o sposób wyznaczania kandydatów na kluczowe stanowiska unijne i transnarodowe listy w eurowyborach.

Jak zauważył brukselski portal Politico, który jako pierwszy napisał o inicjatywie, chodzi o naprawę procesu wyboru unijnego przywództwa po tym, jak wcześniej w tym roku upadł system kandydatów wiodących (spitzenkandidaten). W jego ramach pretendentów do objęcia szefostwa Komisji Europejskiej wystawiały rodziny polityczne, ale szefowie państw i rządów odrzucili te wskazania i wybrali na szefową KE von der Leyen. Wywołało to niezadowolenie w europarlamencie, zwłaszcza w szeregach największych grup politycznych, i niemalże spowodowało odrzucenie kandydatury Niemki w głosowaniu.

Faza druga "Konferencji na temat przyszłości Europy" miałaby się zacząć w połowie 2020 r., wraz z objęciem niemieckiej prezydencji, i koncentrować się na priorytetach politycznych. Chodzi o wskazanie głównych bloków reform, określenie rodzajów zmian - w tym finansowych czy organizacyjnych - nie wyłączając przy tym zmiany traktatów. Zamknięcie tego etapu miałoby przypadać na początek 2022 r., gdy swoje przewodnictwo we Wspólnocie sprawować będzie Francja.

W poszczególnych krajach członkowskich miałyby się odbywać też konferencje tematyczne, a kolejne prezydencje miałyby przedstawiać przegląd postępów.

Ostateczne zalecenia - według dokumentu - miałyby w pierwszej połowie 2022 r. zostać przedstawione do przedyskutowania i wdrożenia Radzie Europejskiej. Francusko-niemiecki plan został rozesłany do krajów członkowskich w poniedziałek. Według Politico unijni ambasadorowie mają go omówić na spotkaniu w środę.

>>> Czytaj też: Niemcy przegrały walkę o przyszłość? Kraj jest pogrążony w samozadowoleniu, a wymaga pilnych inwestycji