Groźba dalszego wstrzymywania funduszy dla Kijowa skłoniła jednak Komisję Europejską do szukania sposobów na to, jak ominąć weto lub „zachęcić” węgierski rząd, by je porzucił. A można było go zmiękczyć na kilka sposobów. Jeden z nich to zainicjowanie procedury ze słynnego już art. 7 traktatu o Unii Europejskiej, którego finałem byłoby pozbawienie Budapesztu prawa głosu. „Financial Times” dotarł jednak do dokumentu urzędników Rady UE, który szkicował inną, szerszą operację: uderzenie w gospodarkę nad Balatonem.
Dziennikarz ekonomiczny, członek redakcji „Krytyki Politycznej” i stały współpracownik DGP i „Przewodnika Katolickiego”. Autor trylogii kryminalnej „Metropolia”. Z wykształcenia politolog (UŚ) i księgowy (UE w Katowicach). Fan gamingu i kultury Afroamerykanów. W przeszłości pracownik administracji podatkowej. Zainteresowany kwestiami społecznymi i sprawami międzynarodowymi.
