Kolejny skandal z Kremlem w tle. "Voice of Europe" nie był głosem Europy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 kwietnia 2024, 08:10
[aktualizacja 3 kwietnia 2024, 08:12]
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola./EPA/PAP
Rosja za pomocą portalu zarejestrowanego na nazwisko obywatela Polski miała wpływać na polityków w sześciu państwach Unii Europejskiej. Skandal wyszedł na jaw w przededniu wyborów do europarlamentu.

Na dwa miesiące przed wyborami do Parlamentu Europejskiego kolejna afera podkopuje zaufanie do europejskich instytucji. Mowa o skandalu, który ujawnił czeski rząd przed Wielkanocą. Eurodeputowani z Belgii, Francji, Holandii, Niemiec, Polski i Węgier mieli być poddani wpływom rosyjskiej sieci dezinformacyjnej działającej jako portal Voice of Europe. Czesi nałożyli na serwis sankcje, a Polak, Jacek J., który figurował w rejestrach jako właściciel firmy prowadzącej portal, został zatrzymany. W toku jest postępowanie dotyczące korumpowania i wpływania na polityków.

 

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ »

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj