Kto poprze von der Leyen w nadchodzących wyborach na szefa KE? Błędna decyzja będzie oznaczać utratę stanowiska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2024, 11:56
Ursula von der Leyen
Ursula von der Leyen walczy o reelekcję na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej/ShutterStock
Zbliżają się wybory do europrlamentu, a w ich tle toczy się walka o drugą kadencję dla von der Leyen. Europejscy socjaldemokraci stanowczo odmawiają współpracy z prawicą. von der Leyeyn musi zdecydować mogą nie poprzeć przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen na drugą kadencję, jeśli zdecyduje się ona na współpracę z prawicą - pisze w poniedziałek portal Politico. Przed taką współpracą przestrzegał polityczkę m.in. kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

von der Leyen nie wyklucza współpracy z włoską premierką Giorgią Meloni i jej partią Bracia Włosi. W Parlamencie Europejskim ugrupowanie to należy do grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR; znajduje się w niej także PiS). Po wyborach europejskich w dniach od 6 do 9 czerwca osoba kandydująca na stanowisko szefa KE będzie musiała najpierw uzyskać poparcie szefów państw i rządów w Radzie Europejskiej, a potem zostać zatwierdzona przez większość w nowym PE.

Socjaldemokraci przeciwko mariażowi z prawicą

Sprzeciw wobec współpracy von der Leyen z Meloni, której partia miałaby poprzeć kandydaturę Niemki w głosowaniu w PE, sygnalizuje niemiecka partia socjaldemokratyczna SPD. W rozmowie z Politico kandydatka do PE z numerem jeden tej partii Katarina Barley wskazała w tym kontekście deklarację wszystkich partii socjaldemokratycznych w Europie, w której wykluczyły one współpracę ze skrajną prawicą.

Przeciwny jest też kanclerz Niemiec i lider SPD Olaf Scholz. "Kiedy powstanie kolejna Komisja (Europejska), nie może opierać się na większości potrzebującej poparcia skrajnej prawicy" – cytuje Scholza Politico. "Jedynym sposobem na ustanowienie przewodnictwa Komisji będzie oparcie jej na tradycyjnych partiach" - przekonywał w piątek szef niemieckiego rządu. W jego ocenie każdy inny scenariusz byłby błędem dla przyszłości Europy.

Sojusz lwic na prawicy?

Portal odnotowuje też ofertę, jaką reprezentantka skrajnie prawicowej partii francuskiej Zjednoczenie Narodowe, Marine Le Pen, złożyła Meloni. w wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" Francuzka zaproponowała włoskiej premierce utworzenie w PE wspólnego bloku.

Obecnie obok EKR w europarlamencie jest jeszcze grupa Tożsamość i Demokracja (ID), uważana za najbardziej skrajnie prawicową; należy do niej m.in. Le Pen. Połączenie ID i EKR - jak wskazała Le Pen - dałoby prawicy drugie miejsce pod względem liczby europosłów w PE. 

mce/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj