Węgierska prezydencja w UE pod znakiem napięć z Brukselą. Czy Orban porozumie się z urzędnikami w Brukseli?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lipca 2024, 16:26
Unia Europejska Węgry Unia Europejska UE Węgry UE
Dziś rozpoczęła się węgierska prezydencja/ShutterStock
Rozpoczęcie węgierskiej prezydencji w UE już teraz wywołuje kontrowersje i napięcia, głównie z powodu chłodnych relacji premiera Viktora Orbana z Ursulą von der Leyen, przewodniczącą Komisji Europejskiej. Oficjalna inauguracja została przełożona, a były minister spraw zagranicznych Węgier Peter Balazs przestrzega przed utrudnieniami, jakie Budapeszt może wprowadzić w procesie decyzyjnym Unii.

Chłodne stosunki początku węgierskiej prezydencji w UE

„Początek węgierskiej prezydencji w UE nie mógł być gorszy” – komentuje gazeta, zwracając uwagę na chłodne stosunki rządu Orbana z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Według dziennika napięcia na linii Bruksela-Budapeszt były powodem przełożenia oficjalnej inauguracji prezydencji w stolicy Węgier.

W ciągu następnych sześciu miesięcy UE będzie starać się przetrwać i częściowo izolować Orbana – stwierdził były minister spraw zagranicznych Węgier Peter Balazs, cytowany przez „Nepszavę”. „Węgry nie mogą blokować procesu decyzyjnego UE, ale mogą go utrudniać” – ocenił Balazs.

Starcia z rządem Orbana o akcesję z Ukrainy

Jak podkreśla dziennik, zakończona 30 czerwca belgijska prezydencja starała się rozwiązać jak najwięcej spraw, które mogłyby blokować Węgry. Pod koniec czerwca UE rozpoczęła rozmowy akcesyjne z Ukrainą, czemu otwarcie sprzeciwia się rząd Orbana, nie blokując jednak formalnie całego procesu.

Budapeszt, którego polityka określana jest jako antyeuropejska, jest w stanie pokazać w ciągu sześciu miesięcy, że może pracować na rzecz silnej Europy – zaznacza z kolei prorządowy dziennik „Magyar Nemzet”. Gazeta dodaje, że Węgry sprawują prezydencję w trudnym czasie, kiedy po wyborach do Parlamentu Europejskiego „powstała prowojenna koalicja”, która podjęła decyzję w sprawie podziału najważniejszych stanowisk w UE.

Kontrowersje dotyczące węgierskiej prezydencji 

Prorządowe media przypominają, że „węgierska droga do prezydencji nie była prosta”, a w PE pojawiały się głosy o odebraniu Budapesztowi prawa przewodniczenia Radzie z powodu naruszania podstawowych wartości UE oraz bliskich stosunków z Rosją i Chinami.

„Orban przedstawił program węgierskiej prezydencji w Europie, który został dobrze przyjęty w Rzymie, Paryżu i Berlinie” – podkreśla Fanni Lajko, analityczka prorządowego Centrum Praw Podstawowych.

Priorytety węgierskiej prezydencji

Wśród priorytetów węgierskiej prezydencji są m.in. zwiększenie konkurencyjności UE, wspieranie europejskiego przemysłu obronnego i wspólnych zamówień publicznych w dziedzinie obronności, rozwój partnerstw zewnętrznych w celu przeciwdziałania nielegalnej imigracji oraz strategiczna debata na temat przyszłości polityki spójności.

Oficjalnym hasłem rozpoczynającej się w poniedziałek półrocznej węgierskiej prezydencji w Radzie UE jest "Make Europe Great Again" (ang.: uczyńmy Europę znów wielką). Nawiązuje ono do słynnego sloganu wyborczego byłego prezydenta USA Donalda Trumpa "Make America Great Again". Rząd Orbana utrzymuje bliskie relacje z Trumpem, który w listopadowych wyborach prezydenckich w USA zmierzy się z Joe Bidenem.

Po Węgrzech prezydencję w Radzie UE przejmie Polska.

Marcin Furdyna (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj