Legendarna sondażownia zastraszona przez Trumpa? Zamilkła po niemal wieku

US President Donald J. Trump delivers remarks during the Champion of Coal Event
Legendarna sondażownia zastraszona przez Trumpa? Zamilkła po niemal wieku/PAP/EPA
Gallup nie będzie już publikować comiesięcznych sondaży, pokazujących poparcie dla polityków, w tym amerykańskiego prezydenta. Firma publikowała je co miesiąc przez ostatnie 88 lat. Dzieje się to w momencie, gdy aprobata dla poczynań Donalda Trumpa leci na łeb na szyję. Czy decyzja Gallupa to efekt nacisków? Sondażownia wydała komunikat w tej sprawie. 

Trump idzie na rekord. Gorzej było po zamieszkach na Kapitolu

Od tego roku, jak informuje "The New York Times", Gallup rezygnuje z ogłaszania wskaźników aprobaty i popularności poszczególnych polityków.

Decyzja zapadła w okresie spadku notowań obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa. W lutym ubiegłego roku jego poparcie wynosiło 47 proc., natomiast w najnowszym badaniu spadło do poziomu 36 proc. Nie jest to jego negatywny rekord – w styczniu 2021 roku, podczas zamieszek na Kapitolu, wskaźnik aprobaty spadł mu do 34 proc.

To efekt nacisków z Białego Domu? Jest komunikat Gallupa

W związku z decyzją, dziennik "The Hill" zapytał Gallupa, czy firma otrzymywała jakiekolwiek negatywne sygnały z Białego Domu w związku z prowadzonymi badaniami. 

Sondażowania odpowiedziała, że rezygnacja z publikowania wskaźników aprobaty prezydenta stanowi "strategiczny zwrot, podyktowany wyłącznie celami badawczymi i priorytetami organizacji". W komunikacie podkreślono, że firma zamierza w większym stopniu koncentrować się na badaniach opinii publicznej dotyczących bieżących problemów społecznych i kwestii politycznych.

W oświadczeniu Gallup zaznaczył również, że obecnie funkcjonuje wiele rankingów oceniających skuteczność prezydentów, dlatego ten segment badań "nie jest już obszarem, w którym możemy wnieść najbardziej znaczący wkład". 

Warto podkreślić, że przez dekady badania tej firmy uchodziły za jedne z najbardziej wiarygodnych źródeł informacji o nastrojach społecznych w Stanach Zjednoczonych.

Trump miota groźby i pozwy pod adresem sondażowani

Firmy i ośrodki prowadzące badania opinii publicznej wielokrotnie spotykały się z ostrą krytyką, a nawet groźbami ze strony Białego Domu oraz samego Trumpa. W styczniu tego roku "The New York Times" opublikował sondaż przeprowadzony wspólnie z Uniwersytetem Siena (ze stanu Nowy Jork) pod tytułem: "Niewielu wyborców uważa, że druga kadencja Trumpa uczyniła kraj lepszym". 

Badanie wykazało, że wskaźnik aprobaty prezydenta wynosi 40 proc., co oznacza spadek o trzy punkty procentowe w porównaniu z wrześniem 2025 roku. Po publikacji wyników Trump zapowiedział w swojej sieci społecznościowej Truth Social, że włączy ten sondaż jako kolejny element pozwu przeciwko redakcji dziennika.

Jeszcze wcześniej, w grudniu 2024 roku, Trump pozwał gazetę "Des Moines Register" z Iowa, oskarżając ją o "bezczelną ingerencję w wybory" w związku z sondażem opublikowanym kilka dni przed wyborami prezydenckimi. Badanie wskazywało wówczas, że w tym stanie przegrywa z Kamalą Harris, choć tydzień później zwyciężył tam z przewagą 13 punktów procentowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj