Amerykańscy dyplomaci mogli być narażeni działanie szkodliwej energii elektromagnetycznej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lutego 2022, 08:48
mężczyzna, ból głowy/ fot. Fotolia.pl
<p>Syndrom hawański jest związany z konkretnymi objawami / fot. Fotolia.pl</p>/Inne
Niektórzy z tysiąca amerykańskich dyplomatów i agentów wywiadu dotkniętych tajemniczą choroba, tzw. "syndromem hawańskim", mogli być poddani impulsom elektromagnetycznym. Wynika to z częściowo odtajnionego raportu, ogłoszonego w środę przez służby wywiadowcze USA.

"Syndromem hawańskim" określa się zespół dolegliwości, w tym zawroty i bóle głowy, karku, a także nudności, przemęczenie, problemy ze słuchem, ciśnieniem tętniczym krwi, pamięcią, czy poważniejsze zaburzenia pracy mózgu.

"Impulsowe pola elektromagnetyczne (...) wyjaśniają powstawanie zawrotów głowy, bólu ucha i innych objawów u niektórych dyplomatów amerykańskich cierpiących na dolegliwości po raz pierwszy zgłoszone w stolicy Kuby w 2016 roku" – cytuje Reuters opinię panelu ekspertów rządu USA, a także spoza administracji.

Podobne przypadki zgłoszono w Rosji, Chinach, Tadżykistanie i niektórych krajach afrykańskich. Nawiązywały do nich wcześniejsze badania amerykańskiej Krajowej Akademii Nauk (NAS) oraz CIA. Opracowanie CIA uważa za mało prawdopodobne, aby Rosja lub inne państwa były sprawcami większości "anomalnych incydentów zdrowotnych". Podkreślał zarazem, że z tysiąca odkrytych przypadków niewyjaśnionych pozostało ok. 25.

Według Reutersa środowy dokument nie skupiał się na tym, kto ponosi odpowiedzialność za tego rodzaju ataki na służby amerykańskie. Koncentrował się na przyczynach dolegliwości. Panel stwierdził w oparciu o raporty medyczne oraz wywiady z lekarzami i ofiarami, że objawy "są prawdziwe i przekonujące".

"Jego wnioski będą jednak prawdopodobnie podsycać frustrację w gronie obecnych i byłych urzędników amerykańskich, którzy nie otrzymali jasnego wyjaśnienia dotyczącego chronicznych dolegliwości. (…) Osoby przypadkowo narażone na działanie impulsów energii elektromagnetycznej - obejmujące fale radiowe, mikrofale i promieniowanie rentgenowskie – powiadomiły o objawach podobnych do zgłaszanych przez ofiary +syndromu hawańskiego+” - zauważyli autorzy raportu.

Jak dodali, ultradźwięki również mogą stanowić przyczynę objawów, ale tylko wtedy, gdy ofiara była w bliskiej odległości od wiązki tych ultradźwięków. "Słabo przenoszą się bowiem przez powietrze i materiały budowlane".

W opinii panelu ekspertów czynniki psychospołeczne, w tym wymogi zawodowe, stres i depresja, nie mogą same w sobie powodować podstawowych objawów "syndromu hawańskiego".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj