"Zachodzą dziś fundamentalne zmiany polityczne, ekonomiczne i technologiczne. To zmiany, które mogą wzmocnić nasze poczucie kontroli i bezpieczeństwa albo nas osłabić (...) Uważam, że za 50-75 lat ludzie spojrzą na ten tydzień i to, czego dokonaliśmy, i będą wiedzieć, że sprostaliśmy temu momentowi" - powiedział Biden, podpisując ustawę.

Negocjowana w Kongresie przez ponad rok legislacja - poparta przez polityków obu partii - zakłada wydatki w wysokości 280 mld dolarów, w tym 52 mld w ulgach podatkowych i innych zachętach dla firm inwestujących w produkcję półprzewodników i czipów komputerowych w USA. 170 mld przeznaczone ma być na badania naukowe, rozwój technologii i eksplorację kosmosu.

Reklama

W przemówieniu Biden zwrócił uwagę, że niedobór półprzewodników - z których większość produkowana jest na Tajwanie, a tylko 10 proc. w USA - był jednym z głównych czynników przyczyniających się do inflacji i wzrostu cen m.in. samochodów. Dodał, że ustawa umożliwi budowę nowych fabryk półprzewodników w USA przez czołowych graczy, m.in. Intel, Qualcomm i Micron.

Prezydent podkreślił też, że wzrost wydatków na badania jest proporcjonalnie największy od 70 lat i pozwoli USA utrzymać pozycję światowego lidera, a także będzie stymulować rozwój komputerów kwantowych i sztucznej inteligencji. Ma ponadto przyczynić się do powstania szczepionki na choroby nowotworowe czy "wynalezienia nowej wielkiej rzeczy, której jeszcze sobie nie wyobrażono".

Z Waszyngton Oskar Górzyński (PAP)