Zaskakujące słowa Trumpa. Dwie znane osoby mogą zapomnieć o tworzeniu nowej administracji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 listopada 2024, 08:41
W nowej administracji Donalda Trumpa nie będzie miejsca dla jego rywalki o nominację prezydencką w Partii Republikańskiej Nikki Haley oraz dla byłego sekretarza stanu Mike’a Pompeo.  Prezydent-elekt w sobotę wieczorem powiedział, że nie zaprosi ich do tworzącego się gabinetu. 

Nowa administracja bez Nikki Haley i Mike'a Pompeo

"Nie zaproszę byłej ambasador Nikki Haley ani byłego sekretarza stanu Mike’a Pompeo do dołączenia do administracji (…), która jest obecnie w trakcie formowania” – poinformował Trump na założonym przez siebie komunikatorze internetowym Truth Social. “Bardzo doceniam wcześniejszą współpracę z nimi i chciałbym im podziękować za służbę dla naszego kraju” – dodał.

Kim jest Nikki Haley?

Haley, była gubernatorka Karoliny Południowej, za pierwszej kadencji Trumpa pełniła funkcję ambasadorki USA przy ONZ. Była główną rywalką Trumpa o nominację prezydencką Partii Republikańskiej w prawyborach tej partii w 2024 r. Mimo że ostro krytykowała go w tym okresie, ostatecznie poparła go w kampanii.

Haley odpowiedziała na portalu X na post Trumpa, życząc mu udanej kadencji: „Byłam dumna, że mogłam współpracować z prezydentem Trumpem, broniąc Ameryki w ONZ. Życzę mu i wszystkim, którzy służą, wielkiego sukcesu w dążeniu do silniejszej, bezpieczniejszej Ameryki w najbliższych czterach latach”.

Kim jest Mike Pompeo?

Pompeo, były sekretarz stanu i dyrektor CIA, jest postrzegany jako jedna z najbliższych osób w otoczeniu Trumpa i był typowany wcześniej na stanowisko sekretarza obrony. Jest też jednym z niewielu jego sojuszników, którzy zdecydowanie popierają Ukrainę oraz NATO.

Donald Trump stawia na lojalistów

Komentatorzy przewidują, że Trump obsadzi nową administrację lojalistami. W sobotę najstarszy syn Trumpa, Donald Junior, poinformował, że będzie „bardzo mocno zaangażowany w proces przejściowy", aby być pewnym "kto naprawdę zrealizuje przesłanie prezydenta". W czwartek prezydent-elekt przekazał, że jedną z ważniejszych funkcji w nowej administracji USA, szefowej personelu Białego Domu, ma objąć Susie Wiles, która do tej pory była jednym z menadżerów jego kampanii wyborczej. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj