Trwa wielka ofensywa związana z instalacją odcinkowych pomiarów prędkości (OPP). Przypomnijmy, że zgodnie z kontraktem do czerwca 2026 firma Sprint S.A. zainstaluje pomiary w 43 lokalizacjach. Pierwsze uruchomiono we wrześniu ubiegłego roku na autostradzie A4. Od tego czasu stopniowo przybywa nowych lokalizacji. Tylko w styczniu zainstalowano dziesięć nowych OPP.
Dwa nowe odcinkowe pomiary pod Warszawą. Tam jeżdżą niebezpiecznie?
W poniedziałek 26 stycznia Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) poinformowało o uruchomieniu dwóch kolejnych urządzeń. Pomiary są prowadzone od godz. 12:00. Nowe OPP znajdują się na trasach dojazdowych do Warszawy.
Pierwszy znalazł się na węźle autostrady A2 między Mińskiem Mazowieckim a węzłem Janów. To w sumie 17,4 km pomiaru znajdującego się w sąsiedztwie miasta powiatowego. Zgodnie z przepisami samochody osobowe mogą jechać w tym miejscu z prędkością 140 km/h, natomiast samochody ciężarowe - 80 km/h.
To kolejny OPP uruchomiony w tym roku na „dwójce”. Wcześniej, bo w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, włączono odcinkowy pomiar między węzłem Warszawa Wilanów a węzłem Lubelska. To fragment, gdzie autostrada przechodzi w drogę ekspresową. Obowiązuje tam ograniczenie do 100 km/h (osobowe) i 80 km/h (ciężarowe).
Nowy pomiar pod Warszawą. Ruszył w poniedziałek
Drugi z pomiarów, uruchomionych w poniedziałek 26 stycznia, znajduje się na obwodnicy Nadarzyna. To odcinek o długości 3,2 km na trasie S8 biegnącej w kierunku Warszawy. To ważna trasa dla aglomeracji warszawskiej, ze względu na znajdujące się w Nadarzynie hale targowe. Dozwolona prędkość w tym miejscu wynosi 120 km/h dla samochodów osobowych i 80 km/h dla ciężarowych.
To drugi pomiar na "wylotówce" ze stolicy. Wcześniej, bo w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, uruchomiono OPP również na S8, ale między węzłem Opacz a węzłem Puchały, czyli bliżej Warszawy. W tamtym miejscu monitorowany jest odcinek o długości 2,3 km.