Forsal logo

Koniec z łatwymi przeglądami aut. Nowe zasady i zdjęcia na stacjach to dopiero początek

badanie techniczne samochodu osobowego - widać koło na rolkach oraz diagnostę w tle na końcu stanowiska
Diagnosta zrobi zdjęcie Twojego auta - idą wielkie zmiany na stacjach kontroli pojazdów/Shutterstock
Przeglądy techniczne w Polsce czekają fundamentalne zmiany. Choć od lat słyszymy o konieczności uszczelnienia systemu, tym razem nowe przepisy są wymuszane przez unijne dyrektywy. Największą nowością, która zmieni codzienność kierowców, będzie dokumentacja fotograficzna każdego badanego auta. To jednak nie wszystko – branża domaga się nowego sposobu naliczania opłat, by uniknąć zamrożenia stawek.

Ważne

Najważniejsze z tekstu:

  • Polska musi wdrożyć przepisy, które wprowadzą obowiązek fotografowania pojazdów podczas badania.
  • Dokumentacja zdjęciowa ma wyeliminować zjawisko podbijania przeglądów bez obecności auta na stacji kontroli pojazdów.
  • Środowisko diagnostów walczy o automatyczną waloryzację opłat, powiązaną z minimalnym lub średnim wynagrodzeniem.
  • Unia Europejska planuje już kolejne kroki – przeglądy mają objąć także zaawansowane systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy.

Badania techniczne przez diagnostów: Zdjęcie auta na ścieżce diagnostycznej. Koniec z fikcją

Głównym celem nadchodzących zmian jest walka z tzw. przeglądami-widmo. Obecnie system pozwala na nadużycia, w których pieczątka trafia do dowodu, mimo że auto nigdy nie pojawiło się na stacji. Wprowadzenie obowiązku robienia zdjęć ma temu zapobiec. Diagnosta będzie musiał sfotografować:

  • bryłę pojazdu (z przodu i z tyłu),
  • licznik kilometrów,
  • tabliczkę znamionową.

Ważne

Zdjęcia będą dowodem, że pojazd faktycznie znajdował się na stanowisku badawczym w określonym czasie. Taka dokumentacja będzie przechowywana przez Stacje Kontroli Pojazdów (SKP), co ułatwi późniejszą weryfikację rzetelności przeprowadzonego badania.

Badania techniczne przez diagnostów: Waloryzacja opłat. Czy cena przeglądu będzie rosła co roku?

Obecnie stawki za badania techniczne są sztywne (149 zł za auto osobowe), co przy rosnących kosztach prowadzenia działalności stawia wiele stacji w trudnej sytuacji. Aktualny jest postulat środowiska diagnostów, aby opłata za badanie techniczne została powiązana ze wskaźnikami gospodarczymi, np. ze średnim lub minimalnym wynagrodzeniem.

Dzięki takiemu rozwiązaniu cena przeglądu byłaby waloryzowana automatycznie. Zapobiegłoby to sytuacji, w której stawki pozostają niezmienne przez 20 lat (tak jak to było przed ostatnią podwyżką), tracąc na wartości w obliczu inflacji i rosnących płac. Dla kierowców oznaczałoby to regularne, ale przewidywalne i nieskokowe aktualizacje cennika.

Badania techniczne przez diagnostów: Unia Europejska chce badać systemy bezpieczeństwa (ADAS)

Wprowadzenie zdjęć to dopiero pierwszy etap reformy. Unia Europejska już przygotowuje się do kolejnego kroku, który nie wynika bezpośrednio z obecnej dyrektywy, ale jest planowany jako element poprawy bezpieczeństwa drogowego.

Nowoczesne samochody są naszpikowane elektroniką – od systemów hamowania awaryjnego po asystentów pasa ruchu (tzw. systemy ADAS). Obecnie diagnosta nie ma narzędzi ani obowiązku ich rzetelnego sprawdzania. UE chce to zmienić. Kolejne zmiany mają wprowadzić obowiązkową weryfikację sprawności systemów elektronicznych, co wymusi na stacjach doposażenie w zaawansowane czytniki diagnostyczne.

Badania techniczne przez diagnostów: Kluczowe zmiany zapowiadane w badaniach technicznych

Kluczowe zmiany w badaniach technicznych pojazdów można podsumować następująco:

  • Dokumentacja przeglądu - nie tylko wpis w dowodzie i rejestrze, ale i dokumentacja zdjęciowa z badania technicznego pojazdu (zmiana pewna);
  • Obecność pojazdu - obecnie istnieje ryzyko nadużyć i wbijania przeglądu, gdy diagnosta nawet nie zobaczył pojazdu na własne oczy. Po zmianach przepisów to już nie przejdzie, bo trzeba będzie gromadzić i przechowywać dokumentację fotograficzną z badania technicznego (zmiana pewna);
  • Ceny za badanie techniczne pojazdu- nadal stawka urzędowa, ale z mechanizmem automatycznej waloryzacji, np. określony procent minimalnego wynagrodzenia (zmiana prawdopodobna);
  • Zakres badania - nie tylko stan mechaniczny podstawowych elementów wyposażenia, ale i prawidłowość działania obowiązkowych elektronicznych systemów bezpieczeństwa, np. ADAS, ostrzeganie przed przekroczeniem prędkości itp. (zmiana w trakcie opracowania na poziomie UE).

Badania techniczne przez diagnostów: Kto zyska na nowych przepisach?

Wprowadzenie dokumentacji zdjęciowej i surowszych norm to dobra wiadomość dla osób kupujących auta używane. Dzięki obowiązkowi wykonania i archiwizacji zdjęć, znacznie trudniej będzie ukryć wady czy cofnąć przebieg. Już od dłuższego czasu istnieje obowiązek rejestracji przebiegu pojazdu przy przeglądzie, ale teraz będzie musiało być z tego zrobione jeszcze zdjęcie. System stanie się bardziej transparentny, a na drogi będą wyjeżdżać pojazdy, które faktycznie spełniają normy bezpieczeństwa.

Badania techniczne przez diagnostów: Najczęstsze pytania o nowe zasady przeglądów (FAQ)

Czy diagnosta musi zrobić zdjęcie mojego auta podczas przeglądu?

Zgodnie z nadchodzącymi przepisami, dokumentacja fotograficzna (m.in. bryły pojazdu i licznika) będzie obowiązkowym elementem badania technicznego.

Dlaczego cena przeglądu ma być waloryzowana?

Branża postuluje powiązanie opłat np. ze średnim wynagrodzeniem, aby stawki za badania rosły wraz z kosztami życia i prowadzenia biznesu, zamiast być zamrożone na wiele lat.

Co to są systemy ADAS, które chce sprawdzać Unia?

To zaawansowane systemy wspomagania kierowcy, takie jak automatyczne hamowanie czy utrzymanie pasa ruchu. W przyszłości ich sprawność będzie weryfikowana elektronicznie podczas przeglądu.

Czy zdjęcia z przeglądu będą publicznie dostępne?

Zdjęcia będą archiwizowane przez stacje kontroli pojazdów i udostępniane organom nadzorczym w celu weryfikacji pracy diagnostów.

Czy trudniej będzie przejść przegląd starszym autem?

Przepisy nie zmieniają norm technicznych dla starszych aut, ale dzięki zdjęciom wyeliminują sytuacje, w których auto niesprawne dostaje pieczątkę bez pojawienia się na stacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
T. Piwowarski
Tomasz Piwowarski

W redakcji Infor.pl dzieli się wiedzą opartą na przygotowaniu zawodowym radcy prawnego oraz doświadczeniu z kancelarii prowadzonej od 2017 roku. Jego droga zawodowa związana z prawem zaczęła się jednak już w 2012 roku – po ukończeniu studiów na kierunku prawo na Krakowskiej Akademii rozpoczął pracę w kancelarii (choć jako stażysta zdobywał doświadczenie prawnicze już od 2010 roku), by następnie w latach 2014–2016 odbyć aplikację w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie i zdać państwowy egzamin zawodowy na radcę prawnego w 2017 roku. Szczególny nacisk kładzie na zagadnienia z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, autorskiego, nowych technologii oraz obrotu nieruchomościami, a także prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Z Krakowem związany jako mieszkaniec od 2007 roku, co przekłada się także na dobrą znajomość lokalnego kontekstu. Prywatnie pasjonuje się motoryzacją – zarówno światem samochodowym, jak i motocyklowym (od kilku lat motocyklista) oraz kinematografią. Miłośnik Włoch.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoniec z łatwymi przeglądami aut. Nowe zasady i zdjęcia na stacjach to dopiero początek »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj