Analitycy rynku paliwa: możliwe dalsze podwyżki cen na stacjach benzynowych

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 grudnia 2020, 14:15
paliwa, benzyna, stacje
<p>Analitycy rynku paliwa: możliwe dalsze podwyżki cen na stacjach benzynowych</p>/ShutterStock
Analitycy prognozują w przyszłym tygodniu dalsze niewielkie podwyżki cen paliw na stacjach benzynowych. Wskazują, że diesel jest najdroższy od marca.

Jak wskazuje portal e-petrol.pl, na stacjach paliwa systematycznie drożeją od czterech tygodni. Od połowy listopada ceny benzyny bezołowiowej 95 i oleju napędowego wzrosły o 10 i 12 groszy. Benzyna 95-oktanowa kosztuje obecnie średnio 4,47 zł/l, a olej napędowy 4,40 zł/l.

Robert Winnicki
Robert Winnicki

Jak zaznaczył BM Reflex, mijający tydzień na rynku hurtowym kończymy ponownie na poziomie wyższym niż ubiegły, przy czym większą dynamikę wzrostów obserwujemy dla oleju napędowego, stąd w tygodniu przedświątecznym możliwy dalszy wzrost cen oleju napędowego, który jest najdroższy od marca.

Angela Merkel
Angela Merkel

Według e-petrol.pl, w przyszłym tygodniu dynamika zmian na rynku paliw nie będzie duża, ale trend jest jednoznaczny i w najbliższych dniach nie ma raczej co liczyć na odwrócenie zwyżkowej tendencji. "Za 95-oktanową benzynę zapłacimy na stacjach od 4,42-4,51 zł/l, za diesla 4,38-4,49 zł/l, autogaz będzie kosztował 2,10-2,17 zł/l" - prognozuje portal.

Biuro wskazało, że ceny lutowej serii kontraktów na ropę naftową Brent wzrosły w drugim tygodniu grudnia w rejon 51 dol. za baryłkę. W piątek 11 grudnia rano ropa Brent kosztowała około 50 dol. za baryłkę i wydaje się, że impet wzrostowy powoli słabnie, a rynek zdyskontował już praktycznie wszystkie pozytywne informacje.

Jak wskazuje e-petrol, na przekroczenie poziomu 50 dol. wpłynęło wdrożenie programu szczepień przeciw COVID-19 w Wielkiej Brytanii i w bliskiej perspektywie w USA i Kanadzie. "Tego rodzaju doniesienie stanowi potwierdzenie nadziei na normalizację życia gospodarczego i popytu na paliwa, chociaż wydaje się, że jest zdecydowanie zbyt wcześnie, aby to uznać za przesądzone" - wskazali.

Dodali, że należy jednak stwierdzić, że optymizm związany ze szczepionkami przesłonił fakty związane z funkcjonowaniem rynku paliwowego. Przykładem może być odczyt Energy Information Administration, który mimo prognoz analityków na spadek o 1,4 miliona baryłek ropy wykazał zwyżkę o 15,2 miliona baryłek w ciągu ostatniego tygodnia, co teoretycznie musiałoby się przełożyć na ceny, a tymczasem tak wcale nie było.

"Podobnie bez znaczenia są także informacje o wzrastającej produkcji w Libii czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich, która mogłaby teoretycznie zwiększać podaż produktu dostępną dla nabywców, a także plotki o liberalizacji sankcji wobec Iranu, które wiązane są ze zmianą lokatora Białego Domu" - ocenili analitycy portalu.

Zwrócili uwagę, że wiadomością istotną dla wsparcia optymizmu inwestorów jest także szansa na stymulację gospodarki Stanów Zjednoczonych przez pakiet przygotowywany już od tygodni, który może nabrać ostatecznego kształtu po objęciu władzy przez prezydenta elekta Joe Bidena.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj