Resort poinformował, że z technologicznego punktu widzenia studium wykonalności dotyczy węgierskiego odcinka, a jeśli chodzi o przepływ pasażerów i kwestie gospodarcze, uwzględni także pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej.

Na przygotowanie studium rząd Węgier przeznaczył 1,5 mld ft (4,2 mln euro). Na jego podstawie latem przyszłego roku będzie mogła zapaść decyzja o rozpoczęciu przygotowania planów niezbędnych do wystartowania inwestycji.

Reklama

Minister spraw zagranicznych i handlu Peter Szijjarto powiedział niedawno, że węgierski odcinek będzie biegł z Budapesztu przez Mor (na zachód od Budapesztu) i Gyoer (na zachód od Mor). Trwają rozmowy ze stroną słowacką, jak poprowadzić linię dalej: przez Dunajską Stredę czy Rajkę. W każdym razie potem ma ona biec przez Bratysławę, Brno i Ostrawę w Czechach oraz Katowice.

Plany przewidują, że pociąg będzie jechał na odcinku węgierskim z prędkością 350 km/h, a z Bratysławy do Brna – 200 km/h. Jazda z Budapesztu do Warszawy ma trwać 5,5 godz. zamiast obecnych 12.

Linia ma służyć przede wszystkim do przewozu pasażerów, ale przygotowująca studium spółka NIF przeanalizuje też ewentualność kursowania składów towarowych na mniej obłożonych odcinkach linii.

Polecamy: "Miękka" blokada gospodarki. Czego inne państwa mogą się nauczyć od Szwecji? [WYKRES DNIA]