Giełdy: branża lotnicza rozpoczęła poniedziałek dużymi spadkami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lutego 2022, 11:58
Giełda. Notowania giełdowe
<p>Branża lotnicza zaczęła tydzień od spadków</p>/Shutterstock
Europejscy przewoźnicy powietrzni i operatorzy lotów kontynuują w poniedziałek spadki na rynkach zapoczątkowane w minionym tygodniu; m.in. akcje Finnair spadły o ponad 20 proc. na giełdzie w Helsinkach. To efekt zamknięcia przestrzeni powietrznej UE dla linii rosyjskich i obaw o działania odwetowe tego kraju - podała agencja Reutera.

Jak wskazała agencja, utrata dostępu do rosyjskiej przestrzeni powietrznej wymusi na liniach lotniczych wytyczenie nowych, okrężnych kursów do Azji przy jednoczesnym omijaniu ryzykownych obszarów na Bliskim Wschodzie. W związku z obawami dotyczącymi takiego scenariusza fiński narodowy przewoźnik Finnair wycofał swoje wcześniejsze prognozy i odnotował w poniedziałek spadek notowań na giełdzie w Helsinkach o 21 proc.

Inne europejskie przedsiębiorstwa z branży lotniczej otworzyły poniedziałkowe sesje spadkami rzędu 3-6 proc. Ok. godz. 10 czasu warszawskiego irlandzki Ryanair zniżkował o 3,72 proc. na giełdzie ISE, a węgierski Wizz Air notował spadek o ok. 10 proc. na giełdzie londyńskiej.

Od czasu czwartkowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę kolejne kraje i przedsiębiorstwa włączają się do restrykcji względem Federacji Rosyjskiej. Jeszcze w czwartek Wielka Brytania wprowadziła natychmiastowy zakaz lądowania na swoim terytorium samolotów rosyjskich narodowych linii Aerofłot. W piątek Rosja odpowiedziała na to zakazem lotów nad swoim terytorium dla brytyjskich samolotów.

W niedzielę szef unijnej dyplomacji Josep Borrell ogłosił, że UE zdecydowała się zamknąć dla Rosji swoją przestrzeń powietrzną. Swoje niebo już wcześniej zamknęło większość krajów Europy, m.in. Polska, a na świecie także Kanada. Podobny krok rozważają również Stany Zjednoczone, jednak decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Jak odnotował Reuters, w Azji linie Singapore Airlines ogłosiły zawieszenie do odwołania wszystkich lotów między Singapurem a Moskwą z "powodów operacyjnych". Korean Air oraz japońskie linie Japan Airlines i ANA Holdings nadal korzystają z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, ale zadeklarowały, że nie zamierzają dodawać nowych połączeń w miejsce kursów wycofanych przez firmy europejskie.

Międzynarodowe sankcje mają wpływ także na firmy wypożyczające swoje samoloty rosyjskim przewoźnikom. Spółki muszą wypowiedzieć tego rodzaju umowy do 28 marca. Największa w tym sektorze firma AerCap Holdings potwierdziła, że zastosuje się do unijnych sankcji. Jak przekazała, rosyjscy przewoźnicy wypożyczają ok. 100 z jej 2000 samolotów. Korzystają z nich m.in. Aerofłot, S7 Airlines, Rossija, Azur Air oraz Ural Airlines.

Według ustaleń agencji Reutera na 980 rosyjskich odrzutowców pasażerskich 777 jest wypożyczonych, a do zagranicznych przedsiębiorstw należy 515.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj