Polska logistyka na rozdrożu: wyzwania kadrowe i szansa na odbudowę Ukrainy

Artykuł partnerski
4 czerwca 2025, 13:14
Branża transportowo-logistyczna z uwagą śledzi doniesienia z Ukrainy, przygotowując się na scenariusze po potencjalnym zakończeniu konfliktu. Jak wskazuje Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka, ten moment, który może nastąpić jeszcze w tym roku, postawi sektor przed poważnymi wyzwaniami, ale też otworzy nowe perspektywy.

Kluczową kwestią jest przyszłość pracowników z Ukrainy. Stanowią oni największą liczbę wśród zatrudnionych spoza Unii Europejskiej pracujących w transporcie drogowym w Polsce.

Po zakończeniu wojny wielu z nich stanie przed decyzją o powrocie lub pozostaniu na stałe. Ich dalsze zatrudnienie w Polsce zależy od pracodawców, którzy muszą zaoferować tym naszym pracownikom możliwość sprowadzenia rodzin, pomóc w zdobyciu pracy. Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, część z nich opuści nasze terytorium, co może oznaczać duży problem kadrowy dla branży – zauważył.

Perspektywy na Ukrainie

Jak podkreślił Maciej Wroński, perspektywa odbudowy Ukrainy otwiera ogromne szanse biznesowe. Przed wojną transport na Ukrainę stanowił mniej niż 1 proc. polskiej pracy przewozowej. Przyszłe potrzeby będą olbrzymie, obejmując dostawy materiałów budowlanych, poprzez maszyny, poprzez inne urządzenia. Mogą to robić firmy z Polski.

Udział w tych przedsięwzięciach zależeć będzie w dużej mierze od regulacji prawnych, w tym od tego, czy będzie przedłużona umowa pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą, czy też wygaśnie i wrócimy do systemu zezwoleń. Zdaniem Macieja Wrońskiego, powrót do systemu zezwoleń daje Polsce większą szansę.

Hub w Jasionce

Na mapie Polski w kontekście logistyki i Ukrainy wyróżnia się Port Lotniczy Rzeszów-Jasionka im. Rodziny Ulmów.

Lotnisko w Jasionce i cały ten węzeł, hub logistyczny, który obecnie wspiera zaopatrzenia ukraińskiej armii, w przyszłości może z powodzeniem pracować na rzecz odbudowy Ukrainy. Branża nie może przegapić tego strategicznego momentu i musi aktywnie zadbać o to, żeby być obecnym na rynku ukraińskim – podkreśla Maciej Wroński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj