Islandia znów chce do Unii? Wraca temat referendum

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 stycznia 2017, 13:52
Islandia, jezioro Blahver w Hveravellir
Islandia, jezioro Blahver w Hveravellir /ShutterStock
W negocjacjach dotyczących stworzenia rządu w Islandii powrócił temat ewentualnego referendum w sprawie przystąpienia kraju do Unii Europejskiej - poinformował w poniedziałek przedstawiciel jednej z partii uczestniczących w rozmowach.

Dwa miesiące od wyborów parlamentarnych z 29 października 2016 roku w negocjacjach uczestniczą trzy partie: konserwatywna i eurosceptyczna Partia Niepodległości oraz partie Jasna Przyszłość i Przebudowa, które są określane jako bardziej przychylne UE.

W weekend media informowały, że trzy formacje zamierzają wpisać do programu swego przyszłego rządu. Medialne doniesienia potwierdził, w mniej zdecydowanym tonie, przewodniczący Jasnej Przyszłości Ottarr Proppe.

"Nie podpisaliśmy programu rządowego, prowadzimy dyskusję na ten temat. Osiągnęliśmy pewne porozumienie co do idei, w tym tej" dotyczącej referendum - powiedział dziennikowi "Frettabladid".

Według mediów partie prawicowe i centrum są bliskie utworzenia rządu, na którego czele miałby stanąć konserwatysta , kierujący Partią Niepodległości.

Islandia wystąpiła o członkostwo w UE w 2009 roku za rządów lewicy. Negocjacje zaczęły się w 2010 roku. Jednak dwie centroprawicowe i eurosceptyczne partie, które wygrały wybory parlamentarne w Islandii w kwietniu 2013 roku, Partia Niepodległości i Partia Postępowa, ogłosiły niedługo później, że w ramach ustaleń o tworzeniu nowego rządu porozumiały się, iż przeprowadzą referendum w sprawie członkostwa, a negocjacje z Unią na razie nie będą wznowione. Natomiast w 2015 roku, po dwóch latach rządów eurosceptycznego, centroprawicowego gabinetu, ogłoszono, że kraj wycofuje swoją kandydaturę, bez rozpisywania referendum.

Obywatele Islandii w większości są przeciwni ewentualnemu przystąpieniu do Unii. Argumentują, że ich kraj, już wchodzący w skład Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i strefy Schengen, nic by na tym nie zyskał. Wielu Islandczyków uważa jednak, że kwestia ta powinna zostać poddana pod głosowanie.

>>> Czytaj też: Polityczny pat w Islandii. Partia Piratów nie utworzy rządu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj