Menedżerowie pozytywnie oceniają koniunkturę w przyszłości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 grudnia 2009, 09:55
/ST
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w listopadzie wzrósł o ponad 1 punkt do 132,6 pkt - podał instytut BIEC. Poprawa koniunktury obejmuje coraz więcej sfer działalności gospodarczej i utrwala się.

"Dynamika poprawy wskaźnika coraz bardziej przypomina kształt litery +V+ i takiego przebiegu ożywienia gospodarczego w najbliższych miesiącach można się spodziewać. Poprawa koniunktury obejmuje coraz więcej sfer działalności gospodarczej i utrwala się. Również z otoczenia polskiej gospodarki, zarówno z krajów Unii Europejskiej, jak i z reszty świata nadchodzi coraz więcej pozytywnych informacji" - napisano w komentarzu. Spośród ośmiu komponentów wskaźnika w listopadzie pięć przyczyniło się do jego wzrostu, dwa pozostały na niezmienionym poziomie, zaś jeden uległ pogorszeniu.

"Wśród składowych, które wzrosły, szczególne znaczenie dla przyszłych tendencji w gospodarce ma poprawa wydajności pracy w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych. Jej spadek w okresie spowolnienia gospodarczego (od kwietnia 2008 do kwietnia 2009) był wyjątkowo głęboki - wyniósł ok. 20 proc. Opóźniona w stosunku do zmian aktywności gospodarki reakcja rynku pracy, a zwłaszcza nieelastyczne wynagrodzenia spowodowały tak głębokie jej załamanie. W ostatnich miesiącach gospodarka odrobiła zaledwie 1/3 utraconej w 2008 i pierwszej połowie 2009 r wydajności. Poprawa wydajności pracy w najbliższych miesiącach będzie kluczowa dla wyników finansowych przedsiębiorstw, choć może mieć negatywny wpływ na wielkość zatrudnienia i skalę bezrobocia" - napisano w komentarzu.

Z badań BIEC wynika, że w ostatnim miesiącu nieco wyhamowało tempo napływu nowych zamówień w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych. "Jednak od kwietnia do sierpnia br. ich wzrost był na tyle silny, że obecne ograniczenie tempa nie wydaje się zagrożeniem dla planów produkcyjnych firm w najbliższej przyszłości. Jednocześnie w magazynach przedsiębiorstw przybywa zapasów wyrobów gotowych. Mimo to, ostatnie dane wskazują na wzrost produkcji sprzedanej przemysłu. Można więc sądzić, że zwiększenie zapasów w magazynach przedsiębiorstw nie jest spowodowane ograniczeniami po stronie popytu, ma jedynie charakter dostosowania ich poziomu do fazy ożywienia, w której popyt i skala produkcji jest wyższa od tej z okresu spowolnienia. Jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy symptomy poprawy koniunktury były bardzo niepewne, przedsiębiorstwa redukowały ich poziom w celu ograniczania kosztów" - dodano w komentarzu.

Z badań wynika, że w ostatnich dwóch miesiącach menedżerowie firm zachowują ostrożność w ocenach co do perspektyw rozwojowych naszej gospodarki. Ich opinie na ten temat nie pogarszają się, ale również nie poprawiają. "Jednak skala poprawy tych ocen w pierwszej połowie br. była znaczna, stąd też krótkookresowe wyhamowanie wzrostu tego wskaźnika nie budzi na razie niepokoju" - napisano. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj