PKB Japonii skorygowane w dół

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2009, 09:43
Łukasz Wróbel
Łukasz Wróbel/Forsal.pl
PKB Japonii w III kw. wzrósł o 0,3 proc. kw/kw, a nie jak pierwotnie szacowano o 1,3 proc. Analitycy mocno przeszacowali wydatki firm oraz dynamikę cen.

Dane z Japonii nie są jedynymi sugerującymi, że ożywienie gospodarcze na świecie jest wolniejsze niż wolałaby sądzić przeważająca część analityków - w ubiegłym tygodniu w dół zweryfikowano przecież dynamikę PKB USA (ostateczne dane jeszcze przed nami), a wczoraj dowiedzieliśmy się, że zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i Niemczech rozczarowuje produkcja przemysłowa. Jeżeli dodamy do tego ostatnie wypowiedzi Bena Bernanke o długim i powolnym procesie wycofywania się Stanów Zjednoczonych z recesji, czy obniżenie przez agencję Fitch oceny wiarygodności kredytowej Grecji, trudno dziwić się inwestorom, którzy przystępują do realizacji zysków z ryzykownych aktywów.

Na rynku walutowym umacniają się waluty utożsamiane z największym bezpieczeństwem (dolar i jen), a kurs pary euro-dolar spadł do 1,466 USD. Na rynkach surowcowych rano zamykano długie pozycje w kontraktach terminowych na złoto oraz miedź. Znacznie gorszy od pierwotnego odczytu wzrost PKB Japonii skłonił inwestorów w środę do wyprzedaży akcji. NIKKEI spadł o 1,3 proc., tyle samo tracił Hang Seng, a dzień wcześniej główne amerykańskie indeksy kończyły sesję ok. 1 proc. poniżej kreski, po tym jak oczekiwaniom analityków nie sprostały firmy McDonald's i 3M. Wśród papierów wartościowych, które skutecznie broniły się przed wyprzedażą na japońskim rynku znalazły się m.in. akcje koncernu Suzuki, którego nowym udziałowcem kontrolującym prawie 20 proc. akcji będzie Volkswagen.

Kontrakty terminowe na WIG20 rozpoczynały notowania od minimalnych wzrostów. Podobnie, jak za granicą, na warszawskim parkiecie przybywa komunikatów spółek o fuzjach i przejęciach - dzisiaj dowiedzieliśmy się o dwóch dużych transakcjach w branży finansowej oraz technologicznej. Na europejskich rynkach akcji nie można mówić na razie o zakończeniu trendu wzrostowego, lecz, z technicznego punktu widzenia, jeżeli testowanie ważnych poziomów (np. średnich z 50 sesji) zakończy się fiaskiem, szanse na ustalenie w grudniu nowych szczytów znacząco spadną.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj