Wojciechowski: Najlepszą reformą dla KRUS byłoby całkowite zamknięcie go dla młodych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lutego 2010, 21:29
Wbrew temu, co twierdzi premier Pawlak, KRUS nie jest dobrym systemem emerytalnym. Jest dokładnie odwrotnie. To system niesprawiedliwy i hamujący konieczne przekształcenia w polskiej wsi.

Ubezpieczenia rolnicze w Polsce są przykładem systemu repartycyjnego, w którym wypłata świadczeń jest finansowana z bieżących wpływów od osób ubezpieczonych. To system zbliżony do tego, który funkcjonował w Polsce do 1998 r. dla osób pracujących w sektorach pozarolniczych. Wysokość świadczeń w KRUS nie zależy od wielkości wpłaconych składek, jest określona w całkowitym oderwaniu od realiów demograficznych i ekonomicznych. Postulowane przez premiera Pawlaka rozszerzenie systemu rolniczego na wszystkich ubezpieczonych oznaczałoby wycofanie się z reformy emerytalnej z 1999 r. i katastrofę finansów publicznych. To przecież nadchodzące zmiany demograficzne burzą dotychczasową stabilność finansową repartycyjnych systemów emerytalnych. Te zmiany w wielu krajach zmuszają władze publiczne do reform, ale dokładnie przeciwnych niż te, które proponuje szef PSL.

A dług rośnie i rośnie

W ciągu najbliższych 10 lat liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce (18 – 59 lat dla kobiet i 18 – 64 lat dla mężczyzn) zmniejszy się o ponad 2 mln. Spadek będzie relatywnie silniejszy w miastach (o 12 proc.), gdzie wszyscy pracują w sektorach pozarolniczych i są ubezpieczeni w ZUS, niż na wsi (o 2 proc.), gdzie mieszkają rolnicy ubezpieczeni w KRUS. Zmiany demograficzne pogorszą sytuację finansową FUS w większym stopniu niż repartycyjnego systemu ubezpieczeń rolniczych. Gdyby – jak proponuje Pawlak – wszyscy pracownicy z sektorów pozarolniczych zostali objęci systemem repartycyjnym, dotacja budżetowa do FUS rozsadziłaby finanse publiczne.

Repartycyjny system ubezpieczeń rolniczych jest deficytowy i systematycznie powiększa nasz dług publiczny. Refundując składkę do OFE i emitując w tym celu obligacje skarbowe, Ministerstwo Finansów jednorazowo wykupuje w towarzystwach emerytalnych część przyszłych zobowiązań emerytalnych. Z kolei obligacje emitowane na pokrycie deficytu KRUS powiększają dług publicznych bez żadnych korzyści w przyszłości. Tegoroczne wpływy do KRUS z tytułu składek płaconych przez rolników i członków ich rodzin objętych ubezpieczeniem rolniczym wyniosą 1,4 mld zł. To znikoma kwota w porównaniu do całkowitych wydatków na świadczenia rolnicze, które mają w tym roku wynieść aż 16,9 mld zł. Resztę, czyli 15,4 mld zł, pokryje dotacja budżetowa, czyli wszyscy podatnicy.

Autor jest członkiem zarządu Forum Obywatelskiego Rozwoju

Pełna treść artykułu: "KRUS to ślepa uliczka"

i02_2010_031_000_013a_001_169438.jpg
Wiktor Wojciechowski, ekonomista Fot. Krzysztof Kaliński
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj