| EUR/PLN | 4.3615 | minus | -0.0033 PLN |
| USD/PLN | 3.4780 | minus | -0.0047 PLN |
| CHF/PLN | 3.6222 | minus | -0.0113 PLN |
| GBP/PLN | 5.4367 | minus | -0.0207 PLN |
2010-02-22 13:28 , ostatnia aktualizacja: 2010-02-22 13:39
W styczniu było trudniej o porozumienie między kupującymi i deweloperami. Gdy klienci wybierali do zakupu tańsze lokum niż w grudniu, cena mieszkań oferowanych przez deweloperów poszła w górę. Średnia cena mieszkań sprzedanych w styczniu wyniosła 6 972 zł za m. kw. wobec 7026 zł miesiąc wcześniej.

Halina Kochalska
Fot. Forsal.pl

Marcin Gołębiowski, redNet Consulting
Fot. Forsal.pl

Ceny mieszkań w poszczególnych miastach
Fot. Inne

Średnia rata kredytu na 280 tys. zł przy finansowaniu 80 proc. wartości nieruchomości
Fot. Inne

Średnia rata kredytu na 350 tys. zł przy finansowaniu 100 proc. wartości nieruchomości
Fot. Inne

Zmiany cen mieszkań w poszczególnych miastach
Fot. Inne

Średnia cena mieszkania w siedmiu głównych miastach
Fot. Inne
Tymczasem średnia cena mieszkań oferowanych w siedmiu głównych miastach Polski wyniosła 7818 zł za m. kw. i była o 104 zł wyższa niż miesiąc wcześniej. Trwający niemal rok trend zbliżania się rynku do punktu równowagi nagle się odwrócił – wynika ze wspólnego raportu firmy analizującej rynek nieruchomości redNet Consulting i niezależnego doradcy finansowego Gold Finance. Najtrudniej pogodzić popyt z podażą we Wrocławiu i Gdańsku, najlepiej w Łodzi i Poznaniu.
Średnia cena wszystkich mieszkań w ofercie zbliżała się w 2009 roku do średniej ceny mieszkań sprzedanych. Wynikało to zarówno z powolnego spadku średniej ceny wszystkich mieszkań, jak i stabilnego utrzymywania się średniej ceny tych mieszkań, które się sprzedawały. W styczniu 2010 r. to się zmieniło. Pytanie – dlaczego?
Średnia cena mieszkań dostępnych w ofercie ukształtowała się w siedmiu głównych miastach Polski na poziomie 7 818 PLN za m. kw. i była o 1,3% wyższa niż w grudniu. Jej wzrostu możemy upatrywać m.in. w czynniku czysto statystycznym. Otóż w związku z tym, że na rynku nadal sprzedają się głównie najtańsze mieszkania (wybierane są tańsze inwestycje w ramach danej lokalizacji oraz najlepiej wycenione mieszkania w ramach danej inwestycji), w ofercie pozostały droższe lokale. Efekt? Średnią cenę kształtują droższe oferty.
Średnia cena mieszkań sprzedanych, która utrzymuje się od początku roku na praktycznie stałym poziomie, w styczniu wyniosła 6 972 PLN/mkw. Oznacza to spadek o około 0,8% w stosunku do poprzedniego miesiąca. Jest to bezpośredni efekt wyboru przez kupujących najbardziej atrakcyjnych, czyli najlepiej wycenionych (to nie zawsze oznacza: najtańszych) ofert. Z pewnością zaczynają tu mieć znaczenie nowe projekty, których wejście na rynek rozpoczęło się na większą skalę pod koniec ubiegłego roku. Z globalnego punktu widzenia są to głównie inwestycje z segmentów niższych: mieszkania tańsze, których cena - szczególnie na pierwszych etapach realizacji - jest dodatkowo obniżona. Należy podkreślić, że nie mamy jeszcze do czynienia z powrotem boomu inwestycyjnego, jednak oczywistą zmianą w porównaniu do pierwszego półrocza 2009 jest większa liczba nowych inwestycji mieszkaniowych.
Nadal spora jest różnica pomiędzy średnią ceną oferty a ceną sprzedanych mieszkań. Na 7 głównych rynkach różnica ta dochodzi do 11%. Największe rozbieżności, bo powyżej 17%, występują w Gdańsku i Wrocławiu. Z podobną sytuacją mieliśmy już do czynienia w 2009 roku, gdy wymienione miasta przodowały pod tym względem. Pozostałe rynki wydają się być o wiele bardziej zrównoważone, z czego najbardziej wybija się Poznań (-5,7%) oraz Łódź (-6,2%). W tym ostatnim mieście różnica pomiędzy średnią ofertą a średnią ceną mieszkań sprzedanych zawsze była na stosunkowo niskim poziomie. Wynika to głównie z płaskiej struktury tego rynku, skierowanej ewidentnie do niższych segmentów rynku. Takie dopasowanie oferty do potrzeb rynkowych, występuje paradoksalnie w Łodzi – na rynku uznawanym przez deweloperów za trudny. Można się z nim spotkać również w Poznaniu. Jest ono przymiotem rynków rozwiniętych i dobrze zbadanych, zarówno przez stronę popytu jak i podaży.
W przeciwieństwie do tendencji z kilku poprzednich miesięcy, w powyższej tabeli obserwujemy wzrost ceny średniej całej oferty. Również cena mieszkań sprzedanych, pomimo niewielkiego spadku, utrzymuje się na stabilnym poziomie.
Rynkowi nieruchomości coraz bardziej sprzyja rynek kredytowy. O roku 2010 mówi się już w kategoriach „po kryzysie”. Polska na często pokazywanych ostatnio mapach zabarwiona jest na optymistyczny, zielony kolor. Wraz z poprawą koniunktury zatrzymany zostanie spadek bezrobocia i pojawi się potencjał do wzrostu wynagrodzeń. Ponieważ rynkiem tym rządzi psychologia, a wszystko wskazuje na poprawę sytuacji, należy się spodziewać także poprawy na rynku mieszkaniowym. I choć nieprędko będzie to widoczne w faktycznym wzroście cen, z pewnością przejawi się w poprawie płynności rynku i dalszych procesach normalizacji.
Poprawa na rynku kredytowym w coraz większym stopniu przekłada się na uatrakcyjnienie oferty kredytów mieszkaniowych w walutach obcych, szczególnie w euro. Różnica w racie pomiędzy kredytem złotowym a coraz bardziej dostępnym kredytem w euro, przemawia do wyobraźni. Jak wynika z obliczeń Gold Finance w styczniu dla kredytu na 280 tys. zł na 30 lat różnica ta przekraczała już 22 proc. Gdy w złotych trzeba było płacić 1874 zł miesięcznie, w euro było to 1420 zł. Przy 30-letnim kredycie na 350 tys. zł średnia rata w złotych wynosi 2387 zł, a w euro 1828 zł. Czyli o 23 proc. mniej.
Biorący kredyty w euro czy też w innych walutach obcych muszą się obecnie mieć wyjątkowo na baczności. Biorą sobie obecnie na barki nie tylko ryzyko walutowe, ale również ryzyko stóp procentowych. Wahaniom i wzrostom kursu walut będzie towarzyszyć również wzrost stóp procentowych, bo te znajdują się obecnie na historycznie niskich poziomach. Jeszcze pod koniec 2007 r. 3 miesięczny LIBOR dla euro przekraczał 4,7 proc., czyli był o 4 pkt proc. wyższy niż obecnie. Gdyby dziś do obecnych marż odsetkowych dla kredytu w euro (średnia dla 280 tys. zł na 80 proc. wartości nieruchomości to 3,43 proc.) dodać LIBOR (4,7 proc. plus 6 proc. spread), to rata naszego kredytu zamiast ok. 1450 zł (przy LIBORZE 0,7 proc.) wyniosłaby ok. 2200 zł. Pożyczający obecnie w walutach obcych nie mogą odwoływać się do pozytywnych przykładów osób spłacających już takie kredyty od kilku lat. W tym przypadku gwałtowny wzrost kursu walut niemal całkowicie niwelowany był przez spadek stóp procentowych. W sytuacji, gdy w Eurolandzie podstawowa stopa procentowa wynosi 1 pkt proc., a w Szwajcarii 0,25 proc. (jeszcze w drugiej połowie 2007 r. i niemal cały 2008 r. LIBOR 3M dla CHF wynosił ok. 2,75 proc.), biorący teraz kredyty na taką pomoc liczyć nie mogą.
Andreas Hoefert, główny ekonomista UBS, już zakłada, że podstawowa stopa procentowa może do końca tego roku wynieść w Szwajcarii między 1,0 a 1,5 proc. (Przy naszym kredycie na 280 tys. zł może to oznaczać wzrost średniej raty z 1520 zł do 1730 zł). Jego zdaniem Szwajcarski Bank Narodowy może rozpocząć podwyżki stóp procentowych w czerwcu. Choć według ekspertów prawdopodobieństwo wzrostu stóp procentowych w strefie euro jest w tym roku zdecydowanie mniej prawdopodobne, to jednak co się odwlecze, to …
Niestety spokojnie nie mogą też spać zadłużający się w rodzimej walucie. Perspektywa wzrostu stóp procentowych ich również dotyczy. Przy wzroście 3 miesięcznego WIBORU o 1 pkt proc., a co za tym idzie oprocentowania do ok. 7,9 proc. rata z obecnych ok. 1850 zł skoczy w górę o blisko 200 zł. Biorąc dziś kredyt mieszkaniowy koniecznie trzeba więc posiadać rezerwy na wyższe raty.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | Konto bez ukrytych opłat i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

2012-05-24 23:28
Czwartkowa sesja na Wall Street przebiegała głównie pod znakiem spadków przez utrzymujące się obawy, że Grecja opuści strefę euro, i lekko rozczarowujące dane makro. W końcówce notowań indeksy odrobiły jednak straty i zakończyły sesję niewielkimi wzrostami.»

2012-05-24 22:49
W Norwegii Kościół luterański nie jest już oficjalnie Kościołem państwowym - potwierdził w czwartek norweski parlament, zmieniając konstytucję. Wszystkie Kościoły w Norwegii będą miały równe prawa.»

polityka i gospodarkaeuroUnia Europejskakryzys gospodarczymakroekonomia
2012-05-24 22:17
Europie w walce z kryzysem może pomóc konsolidacja fiskalna, ale wraz z towarzyszącym jej programem rozwoju - ocenił członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego Joerg Asmussen, który w czwartek był gościem II Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.»

finanse publiczneUnia Europejskakryzys gospodarczy
2012-05-24 21:26
Przedstawiciele UE i MFW pozytywnie ocenili politykę naprawy finansów państwa prowadzoną przez portugalski rząd Pedra Passosa Coelho - poinformował w czwartek deputowany rządzącej Partii Socjaldemokratycznej Miguel Frasquilho.»

2012-05-24 20:19
Szefowie europejskich linii lotniczych skrytykowali w czwartek politykę UE ws. pozwoleń na emisję CO2. Obawiają się, że jeśli tylko oni będą za nie płacić, to stracą konkurencyjność np. wobec Chin, które zapowiedziały, że nie będą kupować unijnych pozwoleń.»

2012-05-24 19:55
Szef watykańskiego banku IOR Ettore Gotti Tedeschi otrzymał w czwartek wotum nieufności od rady nadzorczej banku - ogłosił Watykan. Rada zaleciła mu, by podał się do dymisji.»

2012-05-24 19:47
Największym organizacyjnym wyzwaniem stolicy podczas Euro 2012 będzie sprawne przemieszczenie tysięcy kibiców na drugi brzeg Wisły.»

2012-05-24 19:40
Aby lekarz mógł wystawić receptę na bezpłatne leki, a osoba uprawniona mogła ją zrealizować, musi przedstawić dokument, który potwierdzi przysługujące jej prawa.»

finanse osobistefundusze inwestycyjneinwestycje
2012-05-24 19:35
Polacy wybierają tylko krajowe obligacje i akcje. To błąd – mówią eksperci.»

2012-05-24 19:31
Prezydent Bronisław Komorowski poinformował w czwartek, że zbada ustawę emerytalną pod kątem jej zgodności z konstytucją. Dodał, że decyzję w tej sprawie podejmie bez "zbędnej zwłoki", ale potrzebuje czasu na analizę "wszystkich za i przeciw".»
Ranking lokat: oto najkorzystniejsze oferty banków
Twarde "nein" dla euroobligacji, „wzrostczędności” na tapecie szczytu
Rostowski w "FT": Tylko EBC może zapobiec katastrofie w strefie euro
Europejskie banki szykują się na pogrom. Depozyty będą masowo znikać| EUR/PLN | 4.3615 | minus | -0.0033 PLN |
| USD/PLN | 3.4780 | minus | -0.0047 PLN |
| CHF/PLN | 3.6222 | minus | -0.0113 PLN |
| GBP/PLN | 5.4367 | minus | -0.0207 PLN |
Ranking lokat: oto najkorzystniejsze oferty banków




Ciekawe, gdzie się spotkają. Obstawiam, że jednak bliżej oczekiwań kupujących
normalna sprawa, ze za dostepnosc sie placi. ale jak czlowiek ma czekac w nieskonczonosc az niby ceny spadna, albo niby banki rusza z akcja kredytowa, to czasami po prostu cos chce teraz i juz. sa koszty oczywiscie, ale nie duzo wieksze, a komfort mieszkania u siebie latwo je rekompensuje. oczywiscie beda zdania podzielone na ten temat, ale przeciez nic na sile. kazdy moze czekac dalej jesli chce.
No wiem, wiem. W openie nie byłam jeszcze - na razie na własną rękę przeglądałam oferty. Ale pewnie to będzie mój następny krok. Co do płacenia, to zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że to kosztuje - byle nie było wyjątkowo drogo
trzeba sobie policzyc najpierw samemu zdolnosc kredytowa, a pozniej dopiero sie zastanowic, czy czlowiek ma z czym sie do banku udac
zawsze zapłacisz więcej, od Ciebie głównie zalezy ile więcej, jak chcesz się tak poważnie zadłużyć, to dobrze wiedzieć czym to grozi, dlatego warto wcześniej wejść po poradę do Open finance na bezpłatną wizytę i zobaczyć jak wygląda plan spłaty kredytu a przede wszystkim twoja zdolność kredytowa, i czy oby na pewno na taki kredyt cie stać