Chiński juan niedoszacowany? Kraj Środka nie zgadza się z tezami Obamy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 marca 2010, 07:58
Chiny sprzeciwiły się w piątek "upolitycznianiu" kwestii kursu juana w reakcji na czwartkowy apel prezydenta USA Baracka Obamy o to, by kurs ten był "bardziej zorientowany rynkowo" - poinformowała agencja Dow Jones Newswire.

"Nie zgadzamy się z upolitycznianiem kwestii kursu wymiany juana" - oświadczył wiceprezes chińskiego banku centralnego Su Ning. Su oznajmił na marginesie sesji plenarnej parlamentu, że kurs wymiany juana nie jest źródłem braku równowagi w handlu międzynarodowym.

"Uważamy, że kwestia kursu nie przyczyni się ani do zmniejszenia, ani do zwiększenia naszej nadwyżki albo deficytu w handlu" - powiedział. "Nie zgadzamy się także z tym, że jedno z państw (...) chce, by inne państwo rozwiązywało jego problemy" - dodał Su.

Apelując o "bardziej zorientowany rynkowo kurs wymiany" juana Obama zawrócił uwagę, że przywrócenia równowagi handlowej potrzebują zarówno kraje mające deficyt zewnętrzny, jak i nadwyżkę. Pierwsze muszą oszczędzać i eksportować więcej, drugie - pobudzać konsumpcję i popyt wewnętrzny.

USA i inni partnerzy handlowi Chin twierdzą, że juan jest niedoszacowany, co jest bardzo niekorzystne dla konkurentów Państwa Środka. Słaby juan sprzyja eksportowi chińskich towarów. W ubiegłym roku Chiny wysunęły się na pierwsze miejsce wśród światowych eksporterów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj