Ubezpieczenia od powodzi: Towarzystwa ubezpieczeniowe wstrzymały sprzedaż polis obejmujących ryzyko zalania domu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 maja 2010, 14:02
Mieszkańcy terenów zagrożonych powodzią od kilku dni masowo pukają do drzwi towarzystw ubezpieczeniowych. Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna, na ubezpieczenie od powodzi nie ma jednak teraz szans, bo ubezpieczalnie do 19 czerwca wstrzymały sprzedaż polis obejmujących ryzyko zalania domu.

Według informacji gazety, agentów ubezpieczeniowych w całej Polsce zasypały w tym tygodniu zarządzenia z central ubezpieczalni, które brzmiały: od 19 maja do 11 czerwca wyłączamy ryzyko powodzi ze sprzedaży nowych ubezpieczeń. Jak mówi DGP Krystyna Krawczyk z biura rzecznika ubezpieczonych, towarzystwa prawa nie łamią, bo ubezpieczenia są dobrowolne.

Jej słowa potwierdził w rozmowie z PAP analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń Marcin Tarczyński. "Gdyby wszystkie osoby, którym grozi powódź nagle zostały objęte ochroną, to ubezpieczyciel narażałby własnych, przezornych klientów na niemal pewne wypłaty z ich składek na rzecz osób, które były nieodpowiedzialne" – powiedział Tarczyński.

Analityk PIU dodał też, że takie praktyki są stosowane na całym świecie. "Nigdzie nie ubezpiecza się zdarzeń pewnych, a tak właśnie jest z trwającą obecnie powodzią" – podkreślił Tarczyński.

Zgodnie z prawem towarzystwa ubezpieczeniowe nie mogą odmówić ubezpieczenia przed powodzią tylko rolnikom, bo ubezpieczenie budynków rolnych przed powodzią jest obowiązkowe. W związku z trwającą powodzią ubezpieczalnie wprowadziły jednak znaczne podwyżki i przesunęły terminy, od których zaczyna obowiązywać ochrona.

Dotychczasowi klienci ubezpieczycieli nie powinni jednak mieć problemu z przedłużeniem polis. Rzecznik prasowy PZU Michał Witkowski powiedział PAP, że wszyscy klienci PZU, którzy mają wcześniej zawarte umowy ubezpieczenia mogą bez problemu je przedłużyć na tych samych, co dotychczas warunkach.

Z kolei menadżer Zespołu Produktów Majątkowych w TUiR Warta Barbara Hornik poinformowała PAP, że "klient WARTY, który wznawia ubezpieczenie, nawet w sytuacji, gdy powódź jest „u jego drzwi” korzysta z ochrony na normalnych zasadach, jego ubezpieczenie zachowuje ciągłość".

Według informacji Polskiej Izby Ubezpieczeń, w Polsce zawarto dotychczas ponad 8 mln dobrowolnych polis ubezpieczeniowych od skutków klęsk żywiołowych, w tym powodzi. Z tego ok. 1 mln umów zawarły przedsiębiorstwa, a ok. 7 mln osoby prywatne. Składka ubezpieczenia w wypadku tego typu polis ustalana jest w promilach wartości ubezpieczanego majątku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj