W Korei Północnej zaostrza się walka o sukcesję

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 lipca 2010, 21:46
Od śmierci Kim Ir Sena w 1994 r. jego syn dba o państwowy kult osoby ojca. Czy to uwielbienie może przejść na trzecie pokolenie?
Od śmierci Kim Ir Sena w 1994 r. jego syn dba o państwowy kult osoby ojca. Czy to uwielbienie może przejść na trzecie pokolenie? Fot. AFP/DGP
Kim Dzong Il był podobno oczarowany sekstetem, który zaśpiewał „Przywiedź księżyc nad nasz kraj”. Data występu oddziału numer 963 Armii Ludowej przed północnokoreańskim dyktatorem jest niepewna, ale 2 czerwca państwowa agencja informacyjna KCNA przedstawiła listę przywódców partyjnych i wojskowych, którzy wzięli udział w tym wydarzeniu.

KCNA nie podała, czy Ri Je Gang, wysoki rangą urzędnik Partii Robotniczej, był równie poruszony koncertem. Tego samego dnia zginął w wypadku samochodowym. Pomimo fatalnego stanu dróg w Pustelniczym Królestwie i kultury ostrego picia obserwatorzy z Korei Południowej natychmiast zaczęli węszyć spisek. Na północy nie jeździ w końcu zbyt wiele samochodów, z którymi można by się zderzyć.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Kłopoty młodego generała

W dalszej części artykułu dowiesz się między innymi, czy Kim Dżong Un, trzeci syn „ukochanego przywódcy” utrzyma w ryzach głodujące państwo.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj