Firmy mogą zainwestować nawet 10 mld zł w szybki internet

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 sierpnia 2010, 05:34
Kable sieciowe
Firmy telekomunikacyjne w ciągu najbliższych pięciu lat powinny zbudować 28 tys. kilometrów sieci internetowej. Ale nie budują, bo urzędnicy za wolno dzielą unijne pieniądze - dowiedział się Dziennik Gazeta Prawna. fot. sxc.hu/ShutterStock
Firmy telekomunikacyjne w ciągu najbliższych pięciu lat powinny zbudować 28 tys. kilometrów sieci internetowej. Ale nie budują, bo urzędnicy za wolno dzielą unijne pieniądze. Szefowa UKE zapowiada jednak, że na budowę szybkich łączy firmy mogą wydać nawet 10 mld zł do 2015 r., o ile uda się w pełni wykorzystać unijne fundusze.

Na internet w Polsce Unia przeznaczyła 1,5 mld euro, czyli ok. 6 mld zł. Według Anny Streżyńskiej, szefowej Urzędu Komunikacji Elektronicznej, jeśli uda się w pełni wykorzystać te pieniądze, do 2015 r. na budowę łączy internetowych pójdzie prawie 10 mld zł. 3 mld zainwestuje Telekomunikacja Polska, która w ramach porozumienia z UKE do końca roku 2012 ma wybudować 1,2 mln łączy. – Jak na razie firma realizuje porozumienie na piątkę z plusem – mówi „DGP” szefowa UKE.

Ale to nie koniec, bo według niej grubo ponad 1 mld zł w odpowiedzi na ruchy TP dorzucić mogą prywatni operatorzy kablowi i satelitarni, aby nie przegrać walki o rynek. Jest też szansa, że do budowy szybkiego internetu dołożą się jeszcze operatorzy komórkowi. – Rozmowy trwają, ale nastawienie operatorów jest pozytywne – dodaje szefowa UKE.

Takie środki mogłyby wywołać internetową rewolucję w naszych domach. – Gdyby udało się wykorzystać wszystkie dostępne unijne pieniądze, w ciągu kilku lat łącze o prędkości 30 Mb/s byłoby w połowie domów w Polsce, a łącze stumegowe w drugiej połowie – mówi „DGP” Jarosław Roszkowski, prezes operatora telekomunikacyjnego Crowley Data Poland. – Ale przyznawanie pieniędzy na budowę infrastruktury internetowej to katastrofa. Jeśli będziemy to robić w tak żółwim tempie jak obecnie, to zmarnujemy większość przysługujących nam środków, a Polska zostanie w ogonie Europy – dodaje.

Crowley złożył wniosek na dofinansowanie w 50 proc. budowy sieci światłowodowej (w woj. świętokrzyskim, podkarpackim i łódzkim) o wartości 30 mln zł. Zamiast pieniędzy lub przynajmniej terminu ich przyznania dostał tylko informację, by rozpoczął inwestycję z własnych środków. Kiedy wpłynie dotacja – ani słowa. – Dla każdego przedsiębiorcy to sytuacja nie do zaakceptowania. Jeśli zakładamy w inwestycji refundację, to musi być ona pewna – podkreśla.

Problem w tym, że w podobnej sytuacji są setki innych małych i dużych firm, które liczą na pieniądze z Unii. Dzięki nim do 2015 r. ma powstać 28 tys. km sieci. Do tego czasu – jak zakłada przyjęta megaustawa internetowa – szybki internet ma się pojawić w każdym domu.

Dotąd jednak z unijnych pieniędzy wybudowano tylko 350 kilometrów sieci. Anna Streżyńska przyznaje, że jednym z powodów jest niewydolność administracji, która zajmuje się przyjmowaniem i analizą wniosków, m.in. Władzy Wdrażającej Programy Europejskie, instytucji podlegającej Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. – Po prostu potrzeba więcej etatów – mówi „DGP”.

Ale to nie koniec. Problemy sprawia też budowa sieci szkieletowych dużych inwestycji informatycznych. Pieniądze na ten cel zapisane są w regionalnych programach operacyjnych. Urzędnicy samorządowi potrzebują jednak fachowego doradztwa i pomocy w przedzieraniu się przez gąszcz przepisów. UKE chciałby uruchomić punkty doradcze w całym kraju. Ale potrzebuje na to ok. 80 mln zł. Wniosek o pieniądze trafił do MSWiA, które nie chce go podpisać.

– Teraz sprawa jest u premiera i czekamy na decyzję. Cały czas doradzamy samorządowcom, ale bez tych pieniędzy nasze możliwości są ograniczone – mówi szefowa UKE.

Brak doradztwa rodzi dodatkowy problem. – Samorządowcy boją się współpracować z prywatnymi firmami, by nie pojawiły się np. zarzuty o niegospodarność. Klimat nam nie sprzyja – dodaje Roszkowski.

i02_2010_148_000_013b_001_237924.jpg
W internecie Polska jest za Grecją
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: technologie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj