Grupa Bumar szuka oszczędności i tworzy dywizje

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 września 2010, 05:30
Konsolidacja dotąd luźno ze sobą powiązanych spółek ma przynieść zbrojeniowej grupie 180 mln zł oszczędności. Związki zawodowe stawiają opór. Pracę może stracić 2,5 z 13 tys. osób załogi.

Siedemnaście spółek należących do Bumaru już funkcjonuje w czterech grupach. Teraz będą one ze sobą ściśle powiązane kapitałowo. Właśnie został wykonany pierwszy krok zmierzający do konsolidacji polskiej branży zbrojeniowej. Kapitał akcyjny Zakładów Mechanicznych Mesko ze Skarżyska-Kamiennej podwyższony został przez wniesienie aportem akcji WSK PZL Warszawa II.

>>> Czytaj też: Czołg Anders został zaprezentowany w Kielcach (GALERIA)

To konieczność

– Chodzi o przeprowadzenie generalnej restrukturyzacji organizacyjnej, technologicznej i majątkowej spółki WSK PZL Warszawa do końca roku 2011 – mówi Monika Koniecko, rzecznik prasowy Grupy Bumar. Konsolidacja kapitałowa spółek zbrojeniowych jest konieczna – uważa zarząd Bumaru, kontrolowanego przez Ministerstwo Skarbu Państwa.

WSK PZL Warszawa II i Mesko wchodzą w skład dywizji Bumar Amunicja. Ale podobnych spółek jest znacznie więcej w trzech innych dywizjach: Bumar Żołnierz, Bumar Elektronika i Bumar Ląd. Zarząd nie ujawnia, które firmy będą następne w procesie łączenia. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że rozważana jest m.in. konsolidacja Przemysłowego Instytutu Telekomunikacji z CNPEP Radwar czy ZM Tarnów z Fabryką Broni Radom.

Będą cięcia

Przed postawieniem kropki nad i zarząd spółki wstrzymuje jednak sprzeciw związków zawodowych. Już wiadomo, że negocjacje nie będą łatwe. Związki zawodowe mówią „nie”, bo uważają, że konsolidacja nie przyniesie nic poza zwolnieniami. – W obecnych realiach prawnych struktura holdingowa, w przeciwieństwie np. do Niemiec, nie daje nam żadnych korzyści podatkowych – mówi Stanisław Głowacki, szef Sekcji Krajowej Przemysłu Zbrojeniowego w NSZZ „Solidarność”.

Nieprawda – kontruje zarząd Bumaru i wylicza, że w ciągu dwóch lat pogrupowanie w dywizje i skonsolidowanie niektórych podmiotów da oszczędności rzędu 180 mln zł.

Przedstawiciele Bumaru przyznają, że nie obejdzie się bez zwolnień. Według Głowackiego, jeżeli zarząd zrealizuje plan, pracę straci aż 2,5 tys. osób z liczącej ponad 13 tys. osób załogi.

Głos załogi

Jednak eksperci uważają, że porozumienie jest konieczne, bo w innych krajach zachodnich przedsiębiorstwa tego typu już dawno zostały skonsolidowane. Najlepszym przykładem jest trwająca latami budowa koncernu BAE Systems czy EADS. We wszystkich tych koncernach poszczególne produkty są produkowane nie w kilku, lecz w jednym zakładzie.

– Konsolidacja jest konieczna, ale jej efektem muszą być nowe produkty, nowe możliwości eksportowe czy zwiększenie konkurencyjności – uważa Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju. Tego zarząd Bumaru nie może zagwarantować – uważają związkowcy.

Co na to MSP? – Wyniki mają zostać przedstawione resortowi w ciągu najbliższych tygodni – mówi Piotr Koszewski z biura prasowego MSP. Nie wiadomo, czy wpłyną na decyzje zarządu.

>>> Polecamy: Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach (Galeria)

i02_2010_177_000_010a_001_253523.jpg
Skonsolidowane wyniki Grupy Bumar w mln zł
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj