Telefony komórkowe zmieniają Afrykę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 marca 2011, 12:10
Afryka, mapa Fot. Shutterstock
Afryka, mapa Fot. Shutterstock/ShutterStock
Rozwój technologii komórkowej w krajach trzeciego świata można śmiało nazwać rewolucją, bo już co drugi mieszkaniec Czarnego Lądu ma telefon komórkowy.

Dwa lata temu 40 proc. mieszkańców Afryki miało własny numer komórkowy. Według zajmującej się analizą rynków telekomunikacyjnych brytyjskiej firmy Blycroft Ltd., teraz komórki ma już 50 proc. mieszkańców Czarnego Lądu.

"Rozwój telefonii komórkowej, jaki widzimy w Afryce, można śmiało określić mianem rewolucji" - mówi PAP Wojciech Tycholiz z Polskiego Centrum Studiów Afrykanistycznych.

Popularne komórki to dla znacznej części mieszkańców rozwijających się krajów jedyny sposób na utrzymywanie łączności ze światem. Telefony, nawet proste i wysłużone, pomagają znaleźć pracę i wezwać pomoc medyczną.

>>> Czytaj też: Komórkowe cenniki: sprawdź, jak obniżyć swój rachunek za telefon

"Kraje Afryki to ogromne przestrzenie. Właściciel sklepu, który ma telefon nie musi już pokonywać kilkudziesięciu kilometrów, aby zamówić towar. Wystarczy, że zadzwoni. Z rozwojem telefonii komórkowej pojawiły się też różnego rodzaju dodatkowe usługi, m.in. działający w Ugandzie "Przyjaciel Farmera". Wysyłając SMS-a można otrzymać informację na temat aktualnej ceny płodów rolnych albo sprawdzić prognozę pogody" - mówi Tycholiz.

Niekiedy dostęp do telefonu może mieć wpływ na zdrowie, a nawet życie. W Nigerii i Ghanie, gdzie prawdziwą plagą są podróbki leków, uruchomiono program pozwalający w prosty sposób sprawdzić autentyczność medykamentów. Aby przekonać się, czy kupione lekarstwo jest autentyczne, wystarczy sprawdzić kod pod zdrapką na opakowaniu i wysłać go SMS-em pod specjalny numer. Akcję finansują walczące z podróbkami koncerny farmaceutyczne.

Jak wygląda przyszłość komórkowej telefonii w trzecim świecie? "W całej Afryce operatorzy widzą swoją przyszłość w niesamowicie jasnych barwach. Zarabiają na tym również budżety poszczególnych państw" - zaznacza Wojciech Tycholiz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: technologie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj