Od 1 października 2025 roku działa w Polsce system kaucyjny, który obecnie obejmuje wybrane opakowania po napojach. Do butelkomatów trafiają plastikowe butelki o pojemności do 3 l, metalowe puszki o pojemności do 1 l i szklane butelki do 1,5 l, w zamian zwracana jest kaucja opłacona podczas zakupu.
Ponad połowa Polaków oddaje butelki do butelkomatów
Z systemu kaucyjnego korzysta ponad połowa Polaków, niektórzy zbierają butelki i traktują jako sposób na dodatkowy zarobek. Głównym celem systemu kaucyjnego jest zwiększenie poziomu recyklingu i ograniczenie ilości odpadów trafiających do środowiska. W latach 2025-2028 poziom selektywnej zbiórki odpadów ma sięgnąć 77 proc. w przypadku butelek jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (o pojemności do 3 l), metalowych puszek (o pojemności do 1 l) oraz butelek szklanych wielokrotnego użytku (o pojemności do 1,5 l).
Obecnie kaucja wynosi:
- 0,50 zł - butelki plastikowe (do 3 l) i puszki (do 1 l),
- 1,00 zł - szklane butelki wielokrotnego użytku (do 1,5 l).
Zwrot opakowań odbywa się w butelkomatach lub sklepach uczestniczących w systemie, a w wielu przypadkach nie trzeba mieć paragonu. Największą bolączką systemu są jednak przepełnione urządzenia i problem z przechowywaniem opakowań. Te, by mogły zostać zwrócone w butelkomacie, nie mogą być zgniecione, muszą również posiadać etykiety. To dla wielu osób spore utrudnienie, podobnie jak transport butelek i puszek do butelkomatów, których lokalizacja nie zawsze jest dogodna.
W debacie publicznej i analizach branżowych coraz częściej pojawia się temat rozszerzenia systemu o kolejne frakcje opakowań. Czy to oznacza koniec dotychczas obowiązujących zasad segregacji odpadów?
Szklane butelki w systemie kaucyjnym - od kiedy zmiany?
Na razie trwa dyskusja na temat ewentualnego włączenia do systemu kaucyjnego kolejnych rodzajów opakowań. Głośno mówi się o tym, że do żółtego pojemnika nie będziemy wrzucać kartonów po mleku i sokach. Dość istotnym problemem jeśli chodzi o ilość odpadów w przestrzeni publicznej są niewielkie szklane butelki zwane powszechnie „małpkami”, które bardzo rzadko trafiają do selektywnej zbiórki. W praktyce oznacza to duży wolumen drobnych odpadów, które generują koszty sprzątania i obciążają system gospodarki odpadami komunalnymi. Włączenie „małpek” do systemu kaucyjnego mogłoby zmienić ten mechanizm - nawet niewielka kaucja działałaby jako bodziec ekonomiczny do ich zwrotu.
Głos w tej sprawie zabrała podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) w Katowicach wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska. Odniosła się m.in. do kwestii rozszerzenia systemu kaucyjnego o inne rodzaje szklanych butelek.
Niewiele krajów zdecydowało się jeszcze na taki krok jak włączenie szkła do systemu kaucyjnego. Zrobiła to Rumunia i rzeczywiście wiąże się to z wyzwaniami. Choć są zadowoleni z wdrożenia tego systemu, słyszałam też głosy, że gdyby robili to jeszcze raz, poczekaliby dwa, trzy lata. Woleliby najpierw wprowadzić PET i puszki, a dopiero następnie szkło, ponieważ jest to zupełnie inny proces
- powiedziała wiceministra klimatu Anita Sowińska.
To jednak nie oznacza, że w kolejnych latach system kaucyjny nie zostanie rozszerzony. Ministerstwo Klimatu i Środowiska analizuje doświadczenia innych państw europejskich. Od 2029 roku poziom selektywnej zbiórki odpadów ma sięgnąć 90 proc.
