Katastrofa w Czarnobylu: zobacz, jak dziś wyglądają okolice elektrowni (ZDJĘCIA)

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
18 kwietnia 2011, 06:30
Już niedługo będziemy obchodzić 25-tą rocznicę katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu. Mimo upływu czasu okolice Czarnobyla wyglądają tak, jakby wybuch wydarzył się wczoraj.

Katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu wydarzyła się 26 kwietnia 1986 roku. Doszło do niej w wyniku wybuchu reaktora jądrowego bloku nr 4. Była to największa katastrofa w historii energetyki jądrowej i jedna z największych katastrof przemysłowych XX wieku.

W wyniku awarii skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar prawie 150 tysięcy km kw. na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji, a wyemitowana z uszkodzonego reaktora chmura radioaktywna rozprzestrzeniła się po całej Europie. W efekcie skażenia ewakuowano i przesiedlono ponad 350 tysięcy osób.

Najbardziej ucierpiała Białoruś. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu - do Grecji i Włoch.

Specjaliści wciąż nie potrafią ustalić, ile było śmiertelnych ofiar katastrofy. Według ocen Światowej Organizacji Zdrowia liczba zmarłych na raka wywołanego przez skażenie po wybuchu w elektrowni może sięgać nawet 9 tysięcy.

Obchody rocznicy katastrofy czarnobylskiej rozpoczną się w nadchodzący wtorek konferencją państw-darczyńców, które składają się na budowę nowego sarkofagu nad uszkodzonym w 1986 rokiem reaktorem czarnobylskiej elektrowni.

Aby obejrzeć galerię zdjęć z Czarnobyla kliknij w obrazek poniżej.

Komorowski, Barroso i inni na obchodach rocznicowych katastrofy

50 zagranicznych delegacji, pięciu premierów i prezydentów, w tym Polski, weźmie udział w zaplanowanych w nadchodzącym tygodniu uroczystościach 25. rocznicy katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu - poinformowało w niedzielę MSZ Ukrainy.

Prezydent Bronisław Komorowski, wraz z czterema innymi szefami państw, potwierdził już swą obecność na konferencji międzynarodowej "25 lat po katastrofie czarnobylskiej. Bezpieczeństwo przyszłości", która potrwa od środy do piątku.

Wraz z nim w uroczystościach wezmą udział m.in. przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun i dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Yukiya Amano.

W marcu ukraińskie media podały, iż przewodniczący Barroso ma otworzyć kijowską konferencję, jednak miał on postawić władzom Ukrainy warunek, że przyjedzie na nią, gdy wśród gości nie będzie prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki. Jest on objęty sankcjami wizowymi UE za sfałszowanie wyborów prezydenckich w ubiegłym roku i tłumienie protestów opozycji.

Szef administracji prezydenta Wiktora Janukowycza Serhij Lowoczkin mówił w marcu, że Białoruś na konferencji będzie reprezentowana przez premiera.

Łukaszenka jednak także pojawi się w tych dniach na Ukrainie. 26 kwietnia, w dniu, gdy doszło do katastrofy, przyjedzie on do Czarnobyla, gdzie spotka się z prezydentem Janukowyczem oraz prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem.

>>> Czytaj też: Szef ukraińskiej agencji: Elektrownię w Fukushimie czeka los Czarnobyla

Greenpeace: żywność z okolic Czarnobyla ciągle napromieniowana

Organizacja ochrony środowiska Greenpeace podała w poniedziałek w raporcie, że ćwierć wieku po katastrofie w elektrowni atomowej w Czarnobylu setki tysięcy Ukraińców w dalszym ciągu spożywają napromieniowaną żywność.

Według organizacji w próbkach mleka, jagód, ziemniaków i warzyw korzeniowych pochodzących z dwóch ukraińskich obwodów wykryto wysoki stopień skażenia promieniotwórczym izotopem cezu-137, pochodzącym jeszcze z 1986 roku. Obwody te znajdują się w północno-zachodniej części Ukrainy, poza tak zwaną "zoną" wokół elektrowni.

Ekspert Greenpeace Iryna Labunska skrytykowała władze za zaprzestanie przed dwoma laty badania napromieniowania żywności w tych regionach.

Próbki pobrano w obwodach rówieńskim i żytomierskim, które przed 25 laty znajdowały się na drodze radioaktywnej chmury z Czarnobyla. W jednej z wiosek niedaleko Równego próbki mleka wykazały skażenie 16-krotnie przewyższające dopuszczalny poziom. W grzybach i jagodach poziom napromieniowania był czterokrotnie wyższy od dopuszczalnego.

Jak podano w raporcie, choć większość mleka jest spożywana w rejonie, w którym jest ono produkowane, jagody i grzyby stanowią większe niebezpieczeństwo, gdyż są sprzedawane nawet na odległych rynkach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj