Paryż i Berlin chcą wyłączyć państwa spoza strefy euro z podejmowania decyzji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 sierpnia 2011, 05:23
Berlin i Paryż wyłączają państwa spoza unii walutowej z procesu decyzyjnego. Ale nie z ponoszenia kosztów kryzysu.

Francja i Niemcy przedstawiły kolejną kontrowersyjną propozycję walki z kryzysem w Europie. Tyle że kosztem najbiedniejszych krajów Unii. W liście przesłanym do przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya prezydent Nicolas Sarkozy i kanclerz Angela Merkel proponują, aby państwa, których deficyt budżetowy jest większy niż 3 proc. PKB, zaś dług publiczny nie jest systematycznie obniżany poniżej 60 proc. PKB, zostały pozbawione funduszy strukturalnych i funduszu spójności. 

>>> Czytaj również: Podatek od transakcji finansowych coraz bliżej

Dodatkowo kraje, które nie są w stanie sprawnie wykorzystać pomocy strukturalnej także te fundusze powinny stracić. Uzyskane w ten sposób środki zasilałyby specjalny fundusz mający wspierać konkurencyjność gospodarki całej Unii. Francusko-niemiecka propozycja jest niekorzystna m.in. dla Polski. O ile w ramach obecnego budżetu na lata 2007 – 2013 Francja otrzyma 14,3 mld euro, a Niemcy 26,3 mld euro z funduszy strukturalnych, to nasz kraj blisko 80 mld euro.

>>> Polecamy: „USA i Europa są niebezpiecznie blisko recesji”

Nie tylko Warszawa musi przygotować o wiele więcej projektów inwestycyjnych dla wykorzystania unijnych środków niż Paryż i Berlin, ale także polska administracja ma zdecydowanie szczuplejsze środki niż francuska i niemiecka (chodzi o wkład własny w finansowane przez fundusze inwestycje). Równocześnie Francja stanowczo zablokowała inny pomysł na wymuszenie dyscypliny finansowej w krajach Unii: przyznanie Komisji Europejskiej prawa do automatycznego nakładania kar na kraje, które w ustalonych terminach nie zmniejszyły długu i deficytu budżetowego.

Takie rozwiązanie zakładał przyjęty jeszcze w1999 roku pakt o stabilności i rozwoju. Jego zapisy zostały jednak rozwodnione w2003 roku z inicjatywy Paryża i Berlina, gdy okazało się, że oba kraje nie są w stanie utrzymać finansów publicznych w ryzach. Zdaniem Komisji Europejskiej w tym roku deficyt budżetowy Polski i Francji wyniesie 5,8 proc. PKB, natomiast nasz dług (55,4 proc. PKB) spełnia unijne kryteria, podczas gdy francuski (84,7 proc. PKB) – nie. Niemieckie zobowiązania również dalece przekraczające normy europejskie (82,4 proc. PKB), choć Berlin zdoła w tym roku obniżyć deficyt budżetowy poniżej 3 proc. PKB.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj