W wyniku spodziewanej za 10 – 15 lat masowej produkcji gazu niekonwencjonalnego ceny tego paliwa w Polsce mogą spaść i to w sposób istotny. Wszystko za sprawą drogiego dziś importu surowca z Rosji.

Jack P. Williams z należącej do koncernu ExxonMobil firmy XTO Energy uważa, że wydobycie gazu łupkowego w Europie, przede wszystkim w Polsce i Niemczech, może być tak samo opłacalne jak ze złóż na północy Teksasu. Większość fachowców nie jest aż tak optymistycznych. Maciej Kołaczkowski, ekspert Ministerstwa Spraw Zagranicznych, spodziewa się, że koszty produkcji gazu niekonwencjonalnego w naszym kraju mogą być o 50 proc. wyższe niż koszty produkcji obserwowane w USA. Jednak nawet wówczas cena gazu łupkowego z krajowego będzie niższa od tego kupowanego od Gazpromu.

>>> Czytaj też: Polska w awangardzie gazowej rewolucji

– Można przyjąć, że cena w Polsce kształtowałaby się na poziomie 200 – 321 dol. za 1000 m sześc. – twierdzi Maciej Kołaczkowski. Za krajowy surowiec średnio płacilibyśmy więc 240 dol./1000 m sześc. By osiągnąć średnią cenę 240 dol. w przypadku dostaw ze Wschodu, ropa naftowa, do której indeksowane są ceny gazu, musiałaby kosztować 55 dol. za baryłkę. W ostatnich trzech miesiącach jednak notowania ropy oscylowały w przedziale 105 – 125 dol./b.

Średnia cena rosyjskiego gazu eksportowanego do Europy w 2011 roku to 406 dol./1000 m sześc. Eksperci Rice University twierdzą, że gaz łupkowy w Polsce może być tańszy o 201 – 221 dol.

– Z zaprezentowanych danych wynika, że dostawca rosyjski, aby sprostać konkurencji, będzie musiał obniżyć cenę – podkreśla ekspert z MSZ.

>>> Czytaj też: Prezes PGNiG: Pierwsze decyzje ws. gazu łupkowego będą możliwe za 2-3 lata

Jeśli Rosjanie nie dostosują ceny, zapotrzebowanie na ich surowiec gwałtownie spadnie. Analitycy przekonują, że Polska będzie mogła w takiej sytuacji zrezygnować z dostaw, wykorzystując w zamian wydobycie gazu łupkowego oraz dostęp do globalnego rynku LNG.

Trzeba jednak pamiętać, że na razie poszukiwania gazu niekonwencjonalnego w naszym kraju dopiero trwają i nie ma pewności, czy jego przyszłe wydobycie będzie opłacalne. Trudno też ocenić na podstawie kilku wykonanych do tej pory odwiertów, jak duże są tzw. zasoby wydobywalne. Jednak do 2022 roku – wtedy kończy się długoterminowy kontrakt na dostawy gazu z Rosji – Polska ma czas, aby potwierdzić swoje zasoby i rozpocząć komercyjną eksploatację gazu z łupków, która zapewni bezpieczeństwo energetyczne na odpowiednią skalę.

>>> Czytaj też: Pierwszy odwiert gazu łupkowego PGNiG - zobacz zdjęcia