Internet trafi pod strzechy. Taki przynajmniej jest plan

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lutego 2012, 06:19
Z internetu wciąż nie korzysta 45 proc. Polaków
Z internetu wciąż nie korzysta 45 proc. Polaków/DGP
Kosztem 15 mln zł resort cyfryzacji chce wygrać z wykluczeniem cyfrowym. W efekcie tworzy kolejną instytucję

Plan jest niecodzienny. W każdej gminie już w tym roku ma zacząć działać specjalny latarnik. Będzie to osoba ucząca innych, jakie korzyści przynosi internet.

Największym problemem jest zachęcenie do korzystania z sieci osób powyżej 50. roku życia. Dziś według badań CBOS prawie 80 proc. Polaków po pięćdziesiątce nie korzysta ze stron WWW. Oznacza to dla nich nie tylko ograniczony dostęp do informacji, lecz także brak możliwości korzystania z e-bankowości, a nawet większe trudności w szukaniu pracy.

>>> Czytaj też: Od tego roku "latarnik" w każdej gminie. Będzie promował internet

Właśnie po to, by wyszukać takie osoby, a potem przekonać je, że internet nie jest trudny, a na pewno może być pomocny, resort cyfryzacji rozpoczął projekt Latarnicy Cyfrowi. Za 15 mln zł chce przeszkolić około 2,6 tys. osób – czyli po jednej na każdą gminę – które pełniłyby funkcję lokalnych nauczycieli korzystania z sieci. Dwustu najlepszych, którzy dodatkowo przedstawią pomysły na edukację cyfrową, ma dostać specjalne granty – jest na to przeznaczone 8 mln zł. Jako że cały projekt ma potrwać 18 miesięcy, każdy z latarników co miesiąc zarobi około 2 tys. zł.

Program ma wystartować w marcu. Chętnych nie brakuje. Choć nabór zaczął się kilka dni temu, to już jest blisko 800 chętnych. – Dzieje się to bez uruchomienia ogólnopolskiej kampanii reklamowej. Najmłodszy wolontariusz, który się do nas zgłosił, to 13-letni gimnazjalista, najstarszy ma ponad 70 lat. Chętni są zarówno właściciele małych firm, jak i pracownicy bibliotek, samorządów i studenci – mówi Artur Krawczyk ze Stowarzyszenia „Miasta w internecie”, które jest koordynatorem projektu. – Oczywiście wiemy, że jedna osoba na gminę to może być za mało, by dotrzeć do wszystkich. Dlatego 2,6 tys. osób to niezbędne minimum, jakie chcemy przeszkolić. Jeżeli zgłosi się trochę więcej chętnych, to też będziemy ich włączać do grona latarników – dodaje Krawczyk. Ci mają docierać do wykluczonych poprzez domy kultury, biblioteki i parafie.

>>> Czytaj też: Informatyczny Dziki Wschód, czyli jak Polacy grzebali w komputerach

– Brzmi pięknie. Trzeba jednak pamiętać, że samo uczenie, jak korzystać z sieci, nie wystarczy – ostrzega Dariusz Bogucki, dyrektor ds. sektora publicznego w firmie doradczej Eficom. – Bez zapewnienia powszechnego dostępu do sieci oraz przydanych usług dostępnych za pomocą internetu nie przekona się do niego ludzi – dodaje.

W ub.r. do Urzędu Komunikacji Elektronicznej zgłosiło się 46 tys. użytkowników ze skargą na brak dostępu do stacjonarnego szerokopasmowego internetu. Latarnicy do połowy 2014 roku odbędą spotkania z 54 tys. osób niekorzystających z sieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj