Fundusze hedgingowe wzbogaciły się na bankructwie Lehman Brothers

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2012, 05:01
Może brzmi to nieprawdopodobnie, ale jedną z najlepszych finansowych inwestycji ostatnich trzech lat jest... bank, który ogłosił upadłość. I to nie byle jaki, bo chodzi o Lehman Brothers, czyli największego bankruta w historii – pisze The Telegraph.

Upadek "tytana Wall Street" w 2008 roku spowodował nagłą „implozję” 1 bln USD i zagroził utratą pracy 26 tys. osób – pisze serwis. Leman Brothers wywołał kryzys finansowy, który uderzył nie tyko w USA, ale w cały świat. Europa pogrążyła się w recesji na dwa lata. Jednak niektórym rynkowym graczom spektakularna porażka przyniosła spore zyski.

Cztery potężne amerykańskie fundusze hedgingowe – Elliot Associates, King Street, CarVal i Baupost – dzisiaj zgarną biliony dolarów zysku od Lehman Brothers. Jak to zrobiły? Rzuciły się na ogromne długi banku, wykupując je po najniższej cenie, wtedy, kiedy bank był na dnie. "To był jeden z największych zlotów sępów w historii” – czytamy na stronie The Telegraph. Teraz zarobią na tym krocie.

>>> Czytaj też: Zawsze jest dobry czas na inwestowanie. Nawet w kryzysie

Fundusze mogłyby zostać posądzone o dorabianie się na kryzysie, ale w rzeczywistości pomogły załagodzić skutki bankructwa. Ich działanie tak naprawdę uchroniło wierzycieli banku przed zastojem księgowym.

Teraz PwC. - administratorzy Lehman Brothers International Europe (LBIE) - muszą się zmierzyć ze spłatą 52,3 mld niezabezpieczonych roszczeń. W 2008 i 2009 roku roszczenia te – utrzymywane przez indywidualnych klientów, inne banki, a nawet inne działy Lehman – zbywane były na poziomie 20 pkt. Dzisiaj, ceny są czterokrotnie wyższe – 78-80 pkt.

W kwietniu, PwC w swoim dwurocznym raporcie będzie mógł pochwalić się pierwszą spłatą swoich wierzycieli (czyli m.in. funduszy, które wykupiły długi po zaniżonych cenach) od czasu upadku banku. Czwórka "wybawców" – być może mało znanych opinii publicznej, w kręgach inwestorów uchodzi już za wielkich zwycięzców.

Taktyka kupowania długów biednych krajów po niskiej cenie, jest dobrze znana w świecie finansów. Przypomina mechanizm działania firm windykacyjnych. Łupieżcze fundusze kupują długi biednych krajów wtedy, gdy są tanie, ponieważ można je odpisać, a potem rościć sobie zwrot pełnej wartości wraz z odsetkami. Taka taktyka budzi niemało kontrowersji odkąd firmy inwestycyjne celują w biedne kraje, których długi zostały wcześniej odpisane przez bogatsze rządy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj