Prof. Wolański: ESA szansą na włączenie się w intratny przemysł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 września 2012, 10:31
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS), źródło: Wikipedia Commons
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS), źródło: Wikipedia Commons/Inne
Prof. Piotr Wolański z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN o przystąpieniu do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA):

"Zasady uczestnictwa Polski w ESA są takie, że nawet 95 proc. pieniędzy, które ze strony polskiej będą inwestowane (w ESA - przyp. PAP), może wrócić do kraju, bo obowiązuje tzw. geographical return. Kraje, które inwestują, będą musiały w ramach różnych projektów ESA skonsumować te środki. To jeden z elementów, który pozwoli nam się zintegrować i dostosować znane nam już technologie do rygorystycznych wymagań technologii kosmicznych.

W przyszłości nie będziemy musieli płacić za urządzenia wysokiej technologii, tylko staniemy się producentem tych urządzeń na najwyższym poziomie światowym. Natomiast polscy naukowcy dotychczas mogli być tylko podwykonawcami. Teraz będą mogli projektować i być głównymi realizatorami wielu naukowych eksperymentów w kosmosie.

Uczestnictwo Polski w ESA da nam możliwość bardzo szerokiej współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną i uczyni dla nas dostępnymi wiele technologii, które w ESA zostały opracowane wcześniej. Ale przede wszystkim umożliwi nam zwiększenie rozwoju przemysłu kosmicznego w Polsce. A przemysł kosmiczny na świecie - a mam nadzieję, że tak będzie również w Polsce - jest najbardziej intratnym przemysłem, który przynosi największy zwrot inwestycji.

Przemysłu kosmicznego (w Polsce - przyp. PAP) jeszcze nie ma, trzeba go zbudować (...) Największym dotychczas instytutem, w którym rozwiązywane były problemy kosmiczne, było Centrum Badań Kosmicznych PAN. Natomiast w Polsce istnieje wiele gałęzi przemysłu, które mogą w dość prosty sposób zaadaptować się do realizacji przedsięwzięć technologii kosmicznej. To są przedsiębiorstwa zarówno lotnicze, jak i wojskowe. W technologiach kosmicznych wymagania są jeszcze większe, ale dostosowanie się do nich nie będzie takie trudne, jak wówczas, gdybyśmy musieli zaczynać od zera.

Jestem przekonany, że (w ramach członkostwa w ESA - przyp. PAP) możemy uczestniczyć w wielu projektach budowy satelitów, (...) elementów układów orientacji, stabilizacji czy układów napędowych. (...) Ale przemysł kosmiczny to nie tylko urządzenia, które są wysyłane w kosmos, ale również segment naziemny - urządzenia do przekazywania, odbioru, przetwarzania, dystrybucji danych.

Powinniśmy wierzyć w naszą młodą kadrę, która na pewno się bardzo dobrze zintegruje z europejskim przemysłem kosmicznym. Mam nadzieję, że Polsce będzie to przynosiło duże korzyści, również ekonomiczne".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj