Butkeviczius: Litwa mogłaby wejść do strefy euro w 2015 roku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 października 2012, 20:10
litewski lit, waluty
Litewski lit może przejść do historii już w 2015 roku/ShutterStock
Szef litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, który może zostać premierem w rezultacie niedawnych wyborów, planuje kontynuację kroków oszczędnościowych, które umożliwiłyby krajowi wejście do strefy euro w 2015 r.

"Celem jest utrzymanie deficytu poniżej 2,5 proc. PKB i to, by euro zostało przyjęte w 2015 roku" - oświadczył Algirdas Butkeviczius.

W jego ocenie utrzymaniu deficytu budżetowego na tym poziomie nie przeszkodzi podniesienie płacy minimalnej, co socjaldemokraci zapowiadali w swoim programie. Płacę tę Butkeviczius chciałby podnieść do 1000 litów (299 euro) z obecnych 850 litów.

"Według naszych ocen potrzebowalibyśmy na to 220 mln litów (ok. 64 mln euro)" - powiedział polityk. Wyjaśnił, że będzie szukał "innych rezerw" na ten cel, być może w innych wydatkach.

Lider socjaldemokratów powiedział też, że jego przyszły rząd przyłączy się do projektu podatku od transakcji finansowych (FTT), który chce przyjąć część krajów Unii Europejskiej. "Jeśli sformujemy przyszły rząd, poprosimy Komisję Europejską o prawo do wprowadzenia na Litwie podatku od transakcji finansowych" - zapowiedział.

We wrześniu 2011 r. Komisja Europejska zaproponowała nałożenie FTT od 2014 r. na wszystkie transakcje instrumentami finansowymi w UE. Rozwiązania tego nie udało się jednak wprowadzić w całej Unii, ponieważ w czerwcu kategorycznie sprzeciwiła się temu Wielka Brytania. W październiku br. KE przyjęła propozycję umożliwiającą w przyszłości ustanowienie tego podatku 10 chętnym krajom, w tym Francji, Niemcom, Włochom i Hiszpanii.

Partia Butkevicziusa, Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP), wygrała wybory parlamentarne na Litwie, których druga tura odbyła się w niedzielę. Zdobyła w obydwu turach 38 mandatów w 141-osobowym Sejmie i zapowiedziała utworzenie koalicji centrolewicowej z Partią Pracy oraz partią Porządek i Sprawiedliwość. Zgodnie z porozumieniem premierem ma zostać lider ugrupowania, które zdobyło najwięcej mandatów, czyli właśnie Butkeviczius.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj