Ropa przestała płynąć rurociągiem Przyjaźń przez Ukrainę do Słowacji i na Węgry pod koniec stycznia po rosyjskim ataku. Bratysława i Budapeszt wielokrotnie zarzucały Kijowowi, że z powodów politycznych zwleka z naprawą ropociągu i wznowieniem tranzytu.
Wznowienie transportu ropy przez rurociąg Przyjaźń, którym surowiec płynie z Rosji na Węgry przez Ukrainę, może nastąpić w przyszłym tygodniu - zapowiedział lider partii TISZA Peter Magyar, cytowany przez agencję Reutera.
Magyar podkreślił również, że przed utworzeniem rządu nakreśli punkty porozumienia z Unią Europejską, dążąc do odblokowania funduszy zamrożonych w trakcie rządów premiera Viktora Orbana. W piątek wizytę w Budapeszcie składa delegacja Komisji Europejskiej.
Odblokowanie rurociągu zapowiedziała już Ukraina
We wtorek w Berlinie odbyły się międzyrządowe konsultacje niemiecko-ukraińskie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas spotkania z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem oświadczył, że rurociąg Przyjaźń zostanie naprawiony do końca kwietnia. Wyraził nadzieję, że po wyborach na Węgrzech relacje Kijowa z Budapesztem będą oparte na pragmatyzmie i wzajemnym szacunku.
Zauważył też, że wybory parlamentarne na Węgrzech odbyły się 12 kwietnia, tj. w dniu, gdy w Ukrainie obchodzono Wielkanoc. - Myślę, że to bardzo symboliczne - ocenił.
Ukraiński odcinek ropociągu Przyjaźń został uszkodzony 27 stycznia w rosyjskim ataku. W efekcie wstrzymano tranzyt rosyjskiej ropy naftowej przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację. Ukraińskie władze komunikowały, że uszkodzenia są poważne, a rurociąg może w każdej chwili zostać ponownie ostrzelany przez Rosję. Rząd premiera Węgier Viktora Orbana utrzymywał jednak, że Ukraina celowo wstrzymuje przesył, i w odpowiedzi zablokował unijną pożyczkę w wysokości 90 mld euro na lata 2026-2027. Węgry odmówiły również przyjęcia 20. pakietu sankcji na Rosję, który miał być gotowy 24 lutego, w czwartą rocznicę rosyjskiej pełnoskalowej agresji na Ukrainę.
Kiedy zaprzysiężenie nowego rządu na Węgrzech?
Obowiązki nowego premiera lider Tiszy obejmie w zależności od decyzji prezydenta Tamasa Sulyoka dotyczącej terminu posiedzenia inauguracyjnego parlamentu; ma ono odbyć się 9 lub 10 maja.
- Poprosiliśmy, aby podczas inauguracyjnego posiedzenia parlamentu doszło do wyboru premiera i złożenia przez niego przysięgi, co nie zdarzyło się od 1990 roku – powiedział Magyar. Jak przypomniał, według dotychczasowej praktyki premier składał przysięgę kilka dni po inauguracji izby.
W piątek w budynku węgierskiego parlamentu odbyło się spotkanie przedstawicieli partii, które uzyskały mandaty w wyborach z 12 kwietnia, aby omówić przygotowania do pierwszego posiedzenia izby w nowym składzie.
Jak oświadczył Magyar po spotkaniu, partie uzgodniły, że wszystkie ugrupowania: Fidesz, KDNP oraz Mi Hazank będą miały swoich wiceprzewodniczących w Zgromadzeniu Narodowym. Jak podkreślił, takie rozwiązanie zaproponowała TISZA, która uważa, że opozycja powinna mieć więcej wiceprzewodniczących niż to było dotychczas, za rządów koalicji Fidesz-KDNP.
Węgry wskazały na Tiszę
Peter Magyar i prowadzona przez niego partia Tisza zakończyły w niedzielę 16-letnie rządy Viktora Orbana. Choć trwa jeszcze liczenie głosów z zagranicy, to już wiadomo, że Tisza może liczyć na 137 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier, co daje jej konstytucyjną większość dwóch trzecich. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem Orbana otrzymała 56 mandatów.
Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowy Mi Hazank, który może liczyć na sześć miejsc. W głosowaniu wzięło udział niemal 80 proc. wyborców, czyli prawie 6 mln osób.
Węgrzy w niedzielę wybierali Zgromadzenie Narodowe (Orszaggyules). Składa się ono ze 199 deputowanych. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list partyjnych. Dlatego też wyborcy dostawali dwie karty do głosowania: jedną z listą krajową, drugą z kandydatami w jednomandatowym okręgu wyborczym.
