Brytyjski rząd chce zmusić koncerny do płacenia podatków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 grudnia 2012, 15:45
Nie trzeba płacić podatków, jak zamiast zysków ma się same straty. To patent na „oszczędzanie pieniędzy” Starbucksa
Nie trzeba płacić podatków, jak zamiast zysków ma się same straty. To patent na „oszczędzanie pieniędzy” Starbucksa/DGP
Brytyjski rząd chce ukrócić powszechną praktykę minimalizowania przez wielkie koncerny wysokości płaconych podatków. Międzynarodowe porozumienie ma uniemożliwić przerzucanie zysków do krajów, gdzie one nie powstały.

Wraz z Niemcami rząd Davida Camerona zaproponuje przyjęcie w 2013 roku przez G20 międzynarodowych regulacji w tej sprawie. Projekt przepisów przygotowują już eksperci OECD.

– Zasada jest prosta: koncerny prowadzą działalność głównie w krajach, gdzie podatki są wysokie, ale rejestrują dochody tam, gdzie są one niskie. Przepaść między miejscem rzeczywistego prowadzenia biznesu a miejscem rezydencji podatkowej stale rośnie i jest większa niż kiedykolwiek – uważa Pascal Saint-Amans, dyrektor departamentu ds. podatkowych OECD.

W warunkach, gdy przeciętni Brytyjczycy płacą coraz wyższe podatki, a rząd tnie wydatki socjalne, aby przywrócić równowagę finansową kraju, strategia fiskalna międzynarodowych grup wywołuje w Londynie coraz większe oburzenie.

Wczoraj media ujawniły, że Microsoft od sprzedaży w Zjednocznym Królestwie nowego systemu operacjnego Windows 8, który przyniósł przychód 1,7 mld funtów, nie zapłacił ani jednego funta podatku. Całość dochodów z tego tytułu informatyczny gigant zafakturował bowiem na konto oddziałów w Luksemburgu i Irlandii, gdzie podatki od zysku firm (CIT) są o wiele niższe. Taka operacja była tym łatwiejsza, że Microsoft sprzedawał swoje produkty online.

To powszechna praktyka. Amazon już w 2005 r. zarejestrował w Luksemburgu oddział sprzedaży książek nie tylko do krajów UE, lecz także m.in. do USA. Teraz jednak kolejne kraje, w tym Wielka Brytania, upominają się od Amazona o zaległe podatki. Ile Londyn będzie żądał z tego tytułu, na razie nie wiadomo. Amerykański rząd wystąpił natomiast o 1,5 mld dol., a francuski o 252 mln dol.

Nieco inną strategię minimalizacji podatków zastosowała amerykańska sieć Starbucks. W ostatnich 14 latach przy obrotach 3 mld funtów zapłaciła ona w Wielkiej Brytanii zaledwie 8 mln funtów podatków, bo oficjalnie firma ponosiła w tym czasie same straty. Brytyjski oddział koncernu otrzymywał bardzo wysokie faktury za usługi od oddziału holenderskiego, który z kolei zawarł z rządem w Hadze bardzo korzystną umowę stałego opodatkowania zysków stawką 6 proc.

Ale taka strategia zaczyna się obijać czkawką. Pod naciskiem pikiet organizowanych przez stowarzyszenie UK Uncut, Starbucks zapowiedział, że w latach 2013–2014 zapłaci „dobrowolnie” 20 mln funtów podatków, niezależnie od tego, czy wypracuje w tym czasie zysk.

Na większy gest zdecydował się bank J.P. Morgan, który zdaniem „Financial Times” jest gotów zadeklarować brytyjskim władzom wypłacenie 500 mln funtów zaległych podatków od bonusów wypłaconych ponad 2 tys. swoich pracowników w Zjednoczonym Królestwie. Przelewy zostały zarejestrowane w rajach podatkowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj