Furgalski: Mikosz może uratować PLL LOT

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 lutego 2013, 13:39
Boeing 787 Dreamliner w barwach narodowego przewoźnika PLL LOT. Fot. materiały LOT
Boeing 787 Dreamliner w barwach narodowego przewoźnika PLL LOT. Fot. materiały LOT/Media
Polskie Linie Lotnicze LOT można jeszcze uratować. Tak wczorajszą decyzję rady nadzorczej spółki komentuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Rada wybrała na stanowisko prezesa Sebastiana Mikosza. Kierował on już LOT-em w latach 2009-2010.

Zdaniem eksperta, nowy prezes przedstawił najlepszy plan reformy w spółce. Najpierw mają nastąpić bardzo ostre cięcia liczebności załogi. Potem konieczne będzie przyjęcie ustawy, która umożliwi prywatyzację LOT-u. Zdaniem eksperta, firma powinna być sprzedana w połowie roku.

Adrian Furgalski przyznaje, że nowy prezes może mieć duże kłopoty ze związkami zawodowymi, które z pewnością będą protestowały przeciwko zwolnieniom. Wczoraj, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem nominacji, związkowcy wywiesili na swojej tablicy zdjęcie Sebastiana Mikosza wkomponowane w znak drogowy - zakaz wjazdu. Ekspert twierdzi, że jest to jeszcze jeden dowód na to, że decyzja rady nadzorczej była słuszna. 

>>> Czytaj też: Sebastian Mikosz - co zamierza nowy prezes LOT-u?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj