W ciągu najbliższych miesięcy rosyjski parlament może przyjąć ustawę znoszącą obowiązujący od 2006 r. monopol Gazpromu na eksport gazu. Efektem będzie większa podaż gazu na polskim rynku.

– Pojawienie się ofert z rosyjskim gazem konkurencyjnych wobec Gazpromu to kwestia kilku lat – twierdzi Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku gazu. Jego zdaniem z tej furtki skorzystać będą chciały Rosnieft, Novatek czy Łukoil. – Rosjanie chcą budować w okolicach Petersburga bałtycki terminal LNG, skąd mogliby wysyłać statki m.in. do Świnoujścia – tłumaczy. Niewykluczone, że samo PGNiG kupowałoby LNG od Rosjan. – Całkiem realny jest scenariusz, że PGNiG w ramach kontraktu z Qatargasem zamiast katarskiego LNG otrzyma na zasadzie swapów gaz rosyjski – podkreśla.

>>> czytaj również: Dziadykiewicz: Unia Europejska znalazła sposób na Gazprom

Zniesienie monopolu eksportowego Gazpromu i pojawienie się w Polsce kolejnych rosyjskich firm to poważne zagrożenie dla PGNiG. Spółka może stracić kluczowych klientów. Z naszych informacji wynika, że rosyjskie firmy chciałyby zaopatrywać bezpośrednio zakłady chemiczne i naftowe. Zyskaliby jednak odbiorcy, którzy mogliby liczyć na tańszy gaz. – Konkurencja zawsze przynosi niższe ceny, choć trudno wyobrazić sobie wojnę cenową rosyjskich koncernów na zagranicznych rynkach – podkreśla Andrzej Szczęśniak.

Jak przekonuje Grażyna Piotrowska-Oliwa, była prezes PGNiG, dla firm chemicznych, które zużywają duże ilości tego surowca, byłaby to ciekawa alternatywa. – W ich przypadku każdy zaoszczędzony dolar na gazie istotnie poprawia rentowność – tłumaczy. Jak dodaje, PGNiG znalazłoby się jednak w sytuacji, w której miałoby problem ze sprzedażą gazu kupowanego w ramach kontraktu jamalskiego. A związane jest nim aż do 2022 r. Poza tym od przyszłego roku przez 20 lat PGNiG będzie odbierać LNG w ramach umowy z Katarczykami. Jak twierdzą analitycy – po wysokich cenach.

Gazprom nie straci wszystkich przywilejów – zachowa monopol na eksport gazociągami. Wiele wskazuje na to, że już od przyszłego roku konkurenci będą mogli handlować LNG. – Pierwsze dostawy skierowane zostaną z pewnością na rynek azjatycki, głównie do Japonii i Chin – twierdzi Wojciech Konończuk z Ośrodka Studiów Wschodnich. Analitycy nie mają wątpliwości, że Rosjanie będą chcieli jak najszybciej wejść z LNG do Europy, w tym do Polski.

Zdaniem Walerija Niestierowa, analityka Sbierbanku, jako pierwszy na nasz rynek LNG może wejść Novatek. Spółka zbudowała już przyczółek w naszym kraju. Na razie zajmuje się sprzedażą gazu płynnego (LPG) – w 2010 r. przejęła jednego z największych dystrybutorów LPG w południowo-wschodniej Polsce, firmę Intergaz-System, a w lipcu kupiła segment LPG od Statoilu.

>>> Polecamy: Rosja zrobi wszystko, by udaremnić integrację Mołdawii i Ukrainy z UE

Gaz od Novateku może pojawić się w Świnoujściu

Rozmowa z Michaiłem Krutichinem, partnerem w moskiewskiej firmie konsultingowej RusEnergy

Dlaczego Kreml decyduje się na ograniczenie uprzywilejowanej pozycji Gazpromu?

Nie ma wyboru. Gazprom nie sprawdził się w realizacji strategii podbicia światowego rynku LNG przez Rosjan. Odroczony został pomysł eksploatacji złóż sztokmanowskich. Na Sachalinie Gazpromowi brakuje gazu, by zwiększyć produkcję tamtejszej fabryki skraplania gazu. Kierownictwo na Kremlu zadecydowało o budowie dwóch gazociągów na Dalekim Wschodzie. Jeżeli zostaną zrealizowane, Gazprom będzie musiał znaleźć 91 mld m sześc. gazu rocznie. To niemal jedna szósta łącznego wydobycia w Rosji. Na rozwój strategii LNG nie starczy surowca. Kreml próbuje zrzucić na barki niepaństwowych producentów gazu to, co nie udało się Gazpromowi.

Po co Gazpromowi konkurencja w Europie?

Antygazpromowskim lobby w Rosji kierują potężni gracze. O zniesienie monopolu na eksport gazu ubiega się m.in. wpływowy Igor Sieczin, szef Rosnieftu. Choć koncern uchodzi za potentata naftowego, gaz ziemny stanowi ponad połowę jego zasobów arktycznych. Nic dziwnego, że Rosnieft jest zainteresowany ekspansją na rynku gazowym za granicą. Innym ważnym graczem w antygazpromowskim lobby jest główny udziałowiec Novateku Giennadij Timczenko. Tajemnicą poliszynela jest, że przyjaźni się on z prezydentem Putinem jeszcze od czasów petersburskich.

Jak wpłynie na cenę gazu w Europie i Polsce pojawienie się kilku rosyjskich dostawców?

Im większa rywalizacja na rynku, tym mniejsze ceny. Z powodu nasilającej się konkurencji ze strony dostawców LNG z Kataru i tradycyjnego gazu z Norwegii Gazprom zdecydował się na serię obniżek cen dla europejskich odbiorców. Jeżeli monopol na eksport LNG zostanie zniesiony, tankowce Novateku mogą pojawić się też w Świnoujściu.