Chińskie władze aresztują dziennikarzy i blogerów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 sierpnia 2013, 06:42
Do aresztu trafiają internetowi celebryci i dziennikarze. Pole walki - chiński internet. Stawka, ogromna - prawie 600 mln internautów.

Z roku na rok internet w Chinach rośnie w siłę. W ogromnym tempie przybywa użytkowników portali społecznościowych. Ponad 100 mln wpisów dziennie na chińskim Twitterze, nie są w stanie skontrolować ani rzesze cenzorów, ani też specjalne programy. 

W całych Chinach do aresztów trafiają ludzie, którzy w opinii władz - publikując niesprawdzone informacje, zakłócają porządek publiczny. Tylko w Szanghaju pod takim zarzutem aresztowano 170 osób. 

W weekend do więzienia trafił jeden z liberalnych komentatorów, którego wpisy obserwowało ponad 12 mln osób. Zatrzymano także dziennikarza, który badał sprawę nadużywania władzy przez jednego ze znanych chińskich urzędników. Kampania walki z plotkami budzi coraz więcej niepokoju. Według internautów częściowo wymierzona jest także i w krytyków władz.

>>> Czytaj również: Stratfor: Skąd się wzięła agencja, która kontroluje światową komunikację?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj