Atom: PGE dogadała się z KGHM, Eneą i Tauronem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 września 2013, 15:59
elektrownia
elektrownia/ShutterStock
Partnerzy sojuszu atomowego ustalili strukturę własnościową w spółce PGE EJ1, której zadaniem jest wybudowanie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

KGHM, Tauron oraz Enea kupią od PGE, największego polskiego koncernu energetycznego pod kontrolą Skarbu Państwa, 438 tys. udziałów stanowiących łącznie 30 proc. w kapitale zakładowym PGE EJ1 (po 10 proc. dla każdego). Wartości transakcji nie podano. Wejście nowych inwestorów oznacza, że zobowiązują się oni do finansowania budowy siłowni atomowej. Prawdopodobnie będą musieli wykładać gotówkę w proporcji odpowiadającej ich udziałowi w kapitale spółki celowej.

>>> Czytaj też: KGHM,Tauron i Enea kupią od PGE po 10 proc. udziałów w PGE EJ1

Rynek spodziewał się takich ustaleń. Wcześniej Tauron, drugi pod względem wielkości producent energii w Polsce, deklarował, że na sfinansowanie jądrówki gotowy jest przeznaczyć ok. 5 mld zł. To ok. 10 proc. kosztów projektu budowy elektrowni jądrowej w Wielkiej Brytanii, który pod względem mocy zainstalowanej jest podobny do polskiego (3000 MW) i kosztuje 13,5 mld euro. Brytyjski rząd ogłosił, że chce wesprzeć ten projekt kontraktem różnicowym zawierającym gwarancję minimalnej ceny energii.

– Podobają nam się te rozwiązania – powiedział nam wczoraj Krzysztof Kilian, prezes PGE, komentując porozumienie z KGHM, Tauronem i Eneą.

Oddanie polskim partnerom 30 proc. udziałów w projekcie oznacza, że PGE dla kolejnych inwestorów ma jeszcze „tylko” 19 proc., ponieważ zgodnie z rządową strategią PGE ma posiadać co najmniej 51 proc. polskiej atomówki. Pozostały pakiet może trafić m.in. do dostawcy reaktorów. Przetarg na zaprojektowanie, budowę, dostawę technologii, zarządzanie przyszłą elektrownią oraz finansowanie jej budowy ma zostać ogłoszony jeszcze w tym roku.

>>> Czytaj też: Polski atom: Bliżej do porozumienia w sprawie kupna udziałów w PGE EJ

Paweł Puchalski, szef biura analiz DM BZ WBK, zwraca uwagę, że kluczowy do zawarcia umowy sprzedaży udziałów w spółce PGE EJ1 może się okazać ostatni z kilku warunków zawieszających. Do sfinalizowania kontraktu niezbędne jest przyjęcie przez rząd Programu Polskiej Energetyki Jądrowej.

– Powinno się to stać do końca tego roku – precyzuje Puchalski. – Biorąc pod uwagę polskie doświadczenia, istnieje ryzyko, że termin nie zostanie dotrzymany – dodaje.

Krzysztof Kilian jest dużo bardziej optymistyczny. – Ufamy, że program do końca roku zostanie przyjęty przez Radę Ministrów. Dobrze by było, aby znalazły się w nim intencje co do potencjalnych narzędzi wsparcia inwestycji pozwalających ubezpieczyć proces budowy i zagwarantować zwrot z zainwestowanych środków – mówi DGP szef PGE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj