Soczi jest bezpieczne, ale reszta kraju nie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 grudnia 2013, 15:00
Park olimpijski w Soczi, budowa stadionu hokejowego na zimowe igrzyska olimpijskie
Park olimpijski w Soczi, budowa stadionu hokejowego na zimowe igrzyska olimpijskie/ShutterStock
Eksperci wątpią w zdolność rosyjskich służb specjalnych do zapewnienia bezpieczeństwa gościom igrzysk olimpijskich w Soczi.

Wołgograd na południu Rosji sparaliżowała seria zamachów terrorystycznych. W mieście doszło do eksplozji dwóch bomb w ciągu ostatnich dwóch dni. Wczoraj polska ambasada w Moskwie zaleciła Polakom planującym pobyt lub przebywającym w Rosji zachowanie szczególnej ostrożności. Zwłaszcza w miejscach publicznych i środkach transportu.

W poniedziałek terrorysta samobójca (etniczny Rosjanin, konwertyta, który przeszedł na islam) zdetonował ładunek w trolejbusie. Zginęło 15 osób. Dzień wcześniej bomba wybuchła na dworcu kolejowym. Zginęło 17 osób.

Wołgograd opanował strach. Ludzie boją się jeździć komunikacją miejską, zamknięto kilka centrów handlowych. Odwołano też kilka imprez masowych.

Eksperci nie wykluczają, że w najbliższej przyszłości może dojść do kolejnych zamachów. W ten sposób terroryści chcą zdyskredytować działalność rosyjskich służb specjalnych na pięć tygodni przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich w Soczi.

W lipcu 2013 r. przywódca islamskiego podziemia na Kaukazie Dokka Umarow zapowiedział sparaliżowanie olimpiady. Rosyjskie służby nie są w stanie zabezpieczyć imprezy – przekonuje szef portalu informacyjnego „Kawkazskij Uzieł” Grigorij Szwiedow. – Podwójne zamachy miały już miejsce w Wołgogradzie w kwietniu 2011 r. – komentuje. Podobnego zdania jest też rosyjski deputowany Boris Rieznik. – Nasze służby specjalne po raz kolejny wykazały się brakiem skuteczności – mówił w rozmowie z dziennikiem „Izwiestia”.

Jak skomentował wiceszef wydziału antyterrorystycznego w elitarnej jednostce „Alfa” Aleksiej Fiłatow, wszystkiemu winne jest niewłaściwe wydawanie środków przeznaczonych na walkę z terrorystami.

– Pieniądze należy wydawać na szkolenie kadr antyterrorystycznych, a nie na mało skuteczne bramki wykrywające metal – mówi. – Jeżeli terrorysta wyposażył się w pas śmierci i zdecydował działać, praktycznie nie ma szans, by go zatrzymać. Z nim trzeba walczyć tam, gdzie przygotowują bombę, rekrutują i szkolą bojowników – dodaje.

W reakcji na wołgogradzkie zamachy prezydent Władimir Putin zażądał wzmocnienia środków bezpieczeństwa w całej Rosji. Władze zapewniają jednak, że nie ma potrzeby, by zaostrzać kontrolę w oddalonym o 900 km od Wołgogradu Soczi. W mieście oraz na przylegających do niego terenach podjęto już bezprecedensowe środki dla ochrony bezpieczeństwa 140 tys. cudzoziemców, którzy mają przybyć na igrzyska.

Obecnie Soczi jest twierdzą. Skoncentrowano tam liczący około 58 tys. ludzi kontyngent wojskowy. W mieście zainstalowano 5,5 tys. kamer. Strefa bezpieczeństwa wokół Soczi obejmuje 100 km wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego i 40 km w głąb lądu. Służby specjalne kontrolują też rozmowy telefoniczne i korespondencję e-mailową mieszkańców miasta.

>>> Niemiecki prezydent ma Joachim Gauck nie pojedzie na Igrzyska ze względu na przypadki łamania praw człowieka w Rosji oraz represje wobec opozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj