Hiszpańskie autostrady niszczeją. Zarządców dróg nie stać na remonty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 lipca 2014, 15:43
Hiszpania ma prawie 16 tys. km autostrad - najwięcej w Europie. Połowa z nich jest płatna.

System Tag działa w podobny sposób, jak ruszający dziś w Polsce program bezprzewodowej płatności za autostrady dla samochodów osobowych viaAuto. Podczas trwającego szósty rok kryzysu mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego zaczęli jeździć darmowymi drogami ekspresowymi - autovia. A autostrady, z powodu malejących wpływów, zaczęły niszczeć. Dlatego koncesjonerzy proponują postawienie płatnych bramek również na drogach ekspresowych. 

Pierwsze autostrady powstały w Hiszpanii w latach 70-tych. Teraz drogi szybkiego ruchu łączą wszystkie regiony i docierają do najodleglejszych zakątków kraju. Jednak od 2008 roku - początku kryzysu - natężenie ruchu spadło na nich o ponad 30 proc. i zarządców dróg szybkiego ruchu nie stać na utrzymanie i naprawy nawierzchni. Jednak zyski z wprowadzenia opłat - ich zdaniem 10 mld euro rocznie - nie pokryłyby koniecznych inwestycji.

Wiele autostrad niszczeje, a ich użytkownicy coraz częściej protestują. Kilkakrotnie katalońscy kierowcy organizowali akcje „nie chcę płacić” i przejeżdżali przez bramki bez płacenia.

Rząd nie wyklucza wprowadzenia podatku od darmowych dotąd autovii. Analizuje też możliwość pobierania opłat od kierowców zagranicznych, którzy korzystają z dróg ekspresowych. 

>>> Czytaj też: Niemcy wprowadzą opłaty nie tylko za autostrady, ale całą sieć drogową?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj