Mińsk: Putin i Poroszenko rozmawiali o zatrzymaniu rozlewu krwi, kontroli granic i handlu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 sierpnia 2014, 15:58
Spotkanie Poroszenko-Ashton w Mińsku. Fot. EPA/MYKOLA LAZARENKO
Spotkanie Poroszenko-Ashton w Mińsku. Fot. EPA/MYKOLA LAZARENKO/PAP/EPA
Deklaracje i ostrzeżenia, na tym zakończyło się dzisiejsze spotkanie Poroszenki i Putina w Mińsku. Putin "z troski o brak dyskryminacji" może cofnąć preferencje handlowe dla Ukrainy, jeśli będzie realizować umowę handlową z Unii.

Prezydent Rosji oznajmił na spotkaniu w Mińsku, że problemów na Ukrainie nie można przezwyciężyć eskalując siłowe rozwiązanie kryzysu. Jego zdaniem, potrzebny jest dialog, który uwzględniałby interesy przedstawicieli separatystycznej południowo-wschodniej Ukrainy.

Władimir Putin ponownie zagroził, że Rosja będzie zmuszona cofnąć Ukrainie preferencje handlowe w przypadku realizacji przez Kijów umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. „Nie chcemy nikogo dyskryminować i nie będziemy tego robić. Chcę to podkreślić, aby dla wszystkich było zrozumiałe. Po prostu będziemy musieli wprowadzić wobec Ukrainy standardowe warunki handlu - takie same, jakie są stosowane w handlu między Rosją i Unią Europejską" - powiedział Putin. Wyjaśnił, że Ukraina nie będzie miała preferencji, które przewiduje strefa wolnego handlu istniejąca w ramach poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw.

Na szczycie w Mińsku ważą się losy Europy i Świata - powiedział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Jak mówił ukraiński przywódca, jedynym skutecznym sposobem na powstrzymanie rozlewu krwi w jego kraju jest dobra kontrola granicy z Rosją. Poroszenko oświadczył, że głównym celem jego przybycia do Mińska jest uczynienie wszystkiego co możliwe, aby zatrzymać rozlew krwi i zapoczątkować proces poszukiwania politycznego kompromisu w sprawie konfliktu na wschodzie Ukrainy.

Prezydenci Ukrainy i Rosji przed rozpoczęciem spotkania uścisnęli sobie ręce. Władimir Putin powiedział, że kryzys ukraiński nie może być rozwiązywany siłowo i przy dalszej eskalacji konfliktu, ani też bez pokojowego dialogu z Ukraińcami ze wschodnich rejonów Ukrainy.

Odnosząc się do umowy stowarzyszeniowej pomiędzy Ukrainą, a Unią Europejską, która ma zostać ratyfikowana w przyszłym miesiącu, Putin oświadczył, że Rosja "zawsze szanowała i szanuje wybory innych narodów", ale - jak podkreślił - nie powinny się one odbywać kosztem innych nacji.

W stolicy Białorusi prezydenci Rosji, Ukrainy i Kazachstanu oraz szefowa unijnej dyplomacji omawiają sytuację na Ukrainie, gdzie toczą się walki prorosyjskich separatystów i wojsk rządowych.

Inny temat rozmów to sprawy energetyczne, czyli rozwiązanie kwestii dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę w obliczu nadchodzącej zimy.

Prezydenci Rosji, Białorusi i Kazachstanu, czyli państw tworzących Unię Celną, zamierzają też omówić z przywódcą Ukrainy przyszłe relacje handlowe po podpisaniu przez Kijów umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj