Dziś Unia ogłosi nowe sankcje. Czy Europa zabierze Rosji Formułę 1?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 września 2014, 08:21
Rosja mapa
Rosja mapa/ShutterStock
Wyścigi Formuły 1 mogą się nie odbyć w Rosji. To jedna z najmniej dotkliwych, kolejnych sankcji, nad którymi pracuje Unia Europejska. Pojawiają się pomysły jeszcze ostrzejszych ograniczeń.

Unia Europejska ma dziś ogłosić nowe sankcje wobec Rosji. W projekcie sankcji, do którego dotarło Polskie Radio, jest między innymi zawieszenie udziału Rosji w międzynarodowych wydarzeniach kulturalnych, gospodarczych i sportowych.

W dokumencie mowa jest o takich wydarzeniach sportowych jak wyścigi Formuły 1, rozgrywki UEFA oraz piłkarskie Mistrzostwach Świata, które Rosja będzie organizowała w 2018 roku.

W projekcie, przygotowanym przez Komisję Europejską, pojawiła się też propozycja dotycząca zakazu finansowania rosyjskich firm z sektora obronnego oraz zaostrzenie sankcji w przemyśle naftowym. Wspólnota ma także rozszerzyć listę osób i instytucji objętych sankcjami wizowymi i finansowymi. Dotychczas na unijną czarną listę wpisano 95 osób odpowiedzialnych za destabilizację Ukrainy oraz 23 spółki.

>>> Czytaj też: Ławrow i rosyjskie media krytykują szczyt NATO

Rosyjskie koncerny naftowe nie zdobędą pieniędzy na Zachodzie

Brytyjski dziennik "The Daily Telegraph" napisał natomiast, że sankcjami mają zostać objęte wszystkie rosyjskie koncerny naftowe i obronne kontrolowane przez państwo. Nałożony zostanie na nie zakaz pozyskiwania funduszy na europejskim rynku kapitałowym.

Nowe propozycje oznaczają zaostrzenie sankcji, które już zostały wprowadzone 1. sierpnia. To ograniczenia w dostępie do rynków kapitałowych, w eksporcie sprzętu podwójnego, cywilnego i wojskowego zastosowania, zaawansowanych technologii oraz embargo na dostawy broni.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w rozmowie z BBC zwrócił uwagę, że restrykcje nie będą natychmiast odczuwane przez Moskwę.

- Sankcje oczywiście będą kosztowały także i nas. Moim zdaniem one działają w średniej perspektywie czasowej - powiedział Sikorski. - One będą dość kosztowne dla Rosji w ciągu roku lub dwóch lat. Tymczasem konflikt jest teraz - zaznaczył szef polskiej dyplomacji.

>>> Czytaj też: Po co nam ten Sojusz. Ile naprawdę kosztuje NATO i dlaczego jest tak ważne?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj