Grecja nadal pod unijną kroplówką. Bez dalszych cięć w budżecie zabraknie 2,5 mld euro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 grudnia 2014, 20:00
Grecja nadal pod finansową kroplówką. Władze w Atenach miały nadzieję, że od stycznia zakończy się międzynarodowy nadzór w zamian za pakiet pomocowy. Dziś w Brukseli ministrowie finansów strefy euro zdecydowali jednak o przedłużeniu go o dwa miesiące.

Nie ma bowiem porozumienia w sprawie reform w Grecji, których oczekują międzynarodowi pożyczkodawcy. Od nich uzależniona jest wypłata ostatniej transzy wsparcia. - Pewien postęp został zrobiony przez greckie władze, ale nie ma podstaw, by zakończyć pakiet pomocowy. Dlatego zdecydowaliśmy o jego przedłużeniu o dwa miesiące. To pozwoli na podjęcie wszystkich działań i wypłatę miliarda ośmiuset milionów euro - powiedział szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem. 

>>> Czytaj tez: To nie koniec greckiej tragedii. Nowy kryzys rozsadzi strefę euro?

Międzynarodowi pożyczkodawcy oczekują dalszych cięć wydatków, bo bez nich - jak wyliczono - w greckim budżecie zabraknie dwóch i pół miliarda euro. Sprawa ma także wymiar polityczny. Premier Antonis Samaras obiecał zakończenie programu pomocowego w tym roku. Niedotrzymana obietnica może być wykorzystana przez radykalną lewicową Syrizę, która dąży do przejęcia władzy, zapowiada zerwanie z polityką zaciskania pasa i reformami narzuconymi z zewnątrz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj